Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Społeczeństwo

Polacy solidarni z Ukraińcami. Jak nigdy wcześniej

Protest przeciwko rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Kraków, 24 lutego 2022 r. Protest przeciwko rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Kraków, 24 lutego 2022 r. Adrianna Bochenek / Agencja Gazeta
Wywieszone ukraińskie flagi, zbiórki, nakładki w mediach społecznościowych, manifestacje, modlitwy o pokój, tworzenie list wolontariuszy gotowych pomóc uchodźcom. Polacy ruszyli ze wsparciem dla osób zaatakowanych przez Rosję Putina.

Yelyzaveta Nahorna z Fundacji Ukraina we Wrocławiu od rana zbiera zgłoszenia wolontariuszy gotowych pomóc uchodźcom. Mieszkania, tłumaczenia, wsparcie psychologiczne, materialne. Liczy się wszystko. W ciągu kilku godzin od zaatakowania Ukrainy zgłosiło się ponad 30 osób.

Moja rodzina mieszka w Czernichowie pod granicą z Białorusią. Jestem z nimi w kontakcie, wiem, że wkroczyły tam wojska białoruskie i rosyjskie, ale u nich na razie jest spokój. Wszyscy czekają na to, co dalej – mówi Yelyzaveta, która we Wrocławiu od trzech lat mieszka i studiuje grafikę reklamową.

Do niej i mediów społecznościowych odsyła Tomasz Sikora z zespołu Karbido. – Cały czas dzwonią do mnie znajomi z pytaniem, co mogą zrobić. Więc tłumaczę, że nawet nakładka na Facebooku z ukraińską flagą ma ogromne znaczenie – opowiada. Sikora jest też w kontakcie z przyjaciółmi w Ukrainie ze wszystkich regionów.

Ukraińcy czekają na wsparcie

Wszyscy oni apelują o spokój, o to, by nie panikować. Nawet koleżanka z Kijowa, która napisała mu, że koło bloku, w którym mieszka, spadł pocisk rakietowy. Ale wszyscy też czekają na wsparcie, nawet to symboliczne, w postaci postów czy żółto-niebieskich nakładek na zdjęciach profilowych w mediach społecznościowych. Na takie wpisy jak choćby ten Pracowni Bystra na Twitterze: „Jesteśmy myślami i sercem z Ukrainą. Z naszymi Przyjaciółmi z organizacji przyrodniczych, z którymi współpracujemy od lat. Dzięki ich determinacji, mimo trwającej od 8 lat wojny, utworzono kilka parków narodowych. Angażujemy się i deklarujemy czynną pomoc dla aktywistów z UA”. Czy ten zamieszczony przez Gosię Malkowską, też na Twitterze: „Moja bratowa jest BHP-owcem na dużej budowie. Większość chłopaków, którzy tam pracują, to Ukraińcy. Rano zwołała ich do biura, przyszedł też kierownik budowy. Przypięli sobie maleńkie UA w geście solidarności. Z nimi, z ich rodzinami. Widziała ogromny strach w ich oczach”.

Odsyłam wszystkich do sprawdzonych fundacji podających kontakty na organizacje pozarządowe, które już organizują zbiórki. Pieniądze są potrzebne na pomoc medyczną, dla rodzin żołnierzy, którzy bronią swojego kraju, na dzieci – podkreśla Karbido, który wraz z innymi artystami, Polakami i Ukraińcami, wystąpi 12 marca we Wrocławiu na koncercie „Solidarni z Ukrainą”. Przedtem będzie prowadzona zbiórka pieniędzy. Jeszcze 23 lutego napisał mail do Jurija Andruchowycza, z którym koncertuje od lat. Był pewien, że za dwa tygodnie pisarz pojawi się we Wrocławiu. – A rano, już po ataku Rosji na Ukrainę, odebrałem wiadomość, że nigdzie się nie rusza. Nie ucieka. Zostaje na miejscu – mówi.

„Nie sądziłem, że historia się powtórzy”

Mówię to z wielkim bólem serca, ale dziewięć lat temu, w grudniu 2013 r., organizowaliśmy koncert pod takim samym tytułem. Trwał wtedy Majdan w Kijowie. Ginęli ludzie. I nie sądziłem, że ta historia się powtórzy – mówi Robert Chmielewski, dyrektor ośrodka działań artystycznych Firlej we Wrocławiu. Kilka dni temu wywiesił na budynku flagę Ukrainy. Parę godzin po wybuchu wojny zgłosił do urzędu miasta gotowość przyjęcia 30 osób. Tyle łóżek jest w stanie zmieścić w sali widowiskowej klubu, którym kieruje.

Z ukraińskimi artystami współpracujemy od wielu lat. To, co możemy dzisiaj zrobić jako instytucja kultury, to wspierać Ukraińców naszymi komputerami i w sieci. Rozsyłamy więc do ludzi przez Facebooka informacje o zbiórkach, wiarygodnych organizacjach – podkreśla Chmielewski, który o wsparcie poprosił też wszystkie placówki kulturalne w stolicy Dolnego Śląska i ich dyrektorów.

Zbiórki organizowane są w całym kraju. Działają Polska Akcja Humanitarna i Polski Czerwony Krzyż. Fundacje, organizacje pozarządowe, instytucje kultury czy firmy zatrudniające Ukraińców. Rektor Uniwersytetu Wrocławskiego zawiadomił rektora Uniwersytetu Iwana Franki we Lwowie, że cała społeczność siostrzanej uczelni może liczyć na pomoc.

W oparciu o sieć pełnomocników do spraw bezpieczeństwa studentów i doktorantów opracowany zostanie system wsparcia dla studiujących u nas Ukraińców, ale władzom Wrocławia zaoferowaliśmy pomoc naszych psychologów i pedagogów, tak by mogli wesprzeć potrzebujących z miasta – mówi rzecznika UWr dr Katarzyna Uczkiewicz. Uczelnia bierze pod uwagę, że ukraińscy studenci będą prosić o pomoc dla bliskich uciekających przed wojną. – I szczęśliwie pełnomocnik ds. bezpieczeństwa studentów jest specjalistą z zakresu migracji, więc zna procedury, prawo i będzie w stanie im pomóc, jeśli będzie taka konieczność – dodaje Uczkiewicz.

Uwaga na fake newsy

Rezolucje i oświadczenia podkreślające solidarność z zaatakowanymi Ukraińcami podejmują też rady miast i sejmiki samorządowe, m.in. dolnośląski i świętokrzyski. W czwartek paulini na Jasnej Górze rozpoczęli modlitwy w intencji pokoju. We Wrocławiu takie nabożeństwo – ekumeniczne – odbędzie się w sobotę.

Metropolita wrocławski z biskupem grekokatolickim Włodzimierzem Juszczakiem spotkał się już kilka tygodni temu, kiedy sytuacja zaczęła być niepokojąca. I już wtedy bp Juszczak mówił, że zgłaszają się do niego ludzie z pytaniami o zbiórki darów, pomoc dla uchodźców, ale prosił, by nie wywoływać paniki – mówi rzecznik wrocławskiej kurii ks. Rafał Kowalski. Dodaje, że nabożeństwo będzie ekumeniczne, bo Ukraina jest wieloreligijna. Dlatego zaproszono biskupa luteran Ryszarda Bogusza i prawosławnych Jerzego, ale też władze miasta i województwa.

Tomasz Sikora z Karbido apeluje: – Zwracajmy uwagę na to, co czytamy. Zaczyna się wielka operacja dezinformacyjna. Do sieci wrzucane są fake newsy, rosyjska propaganda ma nas skłócić z Ukraińcami. Sam widziałem na jakiejś dziwnej stronie tekst ze zdjęciami informujący, że na Polskę właśnie wyruszyła armia UPA. Pamiętajmy, że ta wojna to nie tylko pociski rakietowe.

W dniu wybuchu wojny w wielu miastach Polski na godziny wieczorne zaplanowano manifestacje poparcia dla Ukrainy.

Reklama

Czytaj także

Świat

Gerhard Schröder, towarzysz Putina. Toksyczny związek na dobre i złe

Były kanclerz Gerhard Schröder, który wciąż nie wyrzekł się przyjaźni z gospodarzem Kremla, jest symbolem wszystkich niemieckich problemów z Rosją. Ale wcale nie najgorszym.

Marek Orzechowski
19.05.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną