Debata Macron-Le Pen: Niby wiadomo, kto wygra wybory, ale emocje i tak sięgają zenitu

Ostatnie starcie dla Macrona
Alterprawicowy populizm kontra racjonalny centrowy liberalizm. Kto zdobędzie prezydenturę we Francji?
Debata Macron-Le Pen w formule jeden na jeden i twarzą w twarz, której stawką jest prezydentura Francji, musi być emocjonująca.
REUTERS/Pascal Rossignol/Forum

Debata Macron-Le Pen w formule jeden na jeden i twarzą w twarz, której stawką jest prezydentura Francji, musi być emocjonująca.

Prezydencka debata telewizyjna przyciągnęła 20 mln widzów. Wielu miało już zdanie wyrobione, na kogo chce zagłosować w drugiej turze, ale czemu nie popatrzeć i posłuchać jeszcze raz?

Było co oglądać. Debata w formule jeden na jeden i twarzą w twarz, której stawką jest prezydentura Francji, musi być emocjonująca nawet dla outsidera, takiego jak piszący te słowa. I nawet w sytuacji, kiedy wszystkie sondaże przewidują, kto wygra i debatę, i urząd. Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną