Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Bruksela znów bierze się za Izbę Dyscyplinarną

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro Kancelaria Prezesa RM
Komisja Europejska właśnie rozszerzyła postępowanie przeciwnaruszeniowe wobec Polski, by zapobiec powtórce z historii: odsuwaniu sędziów od orzekania. Chodzi o pełniejsze zablokowanie Izby Dyscyplinarnej.

Komisja Europejska dała dziś władzom Polski jeden miesiąc na „usunięcie uchybienia”, za które uważa działania Izby Dyscyplinarnej SN wobec sędziów. Już wcześniej – w postępowaniach i skardze do TSUE – KE uznała system dyscyplinarny dla sędziów za sprzeczny z traktatowym wymogiem ich niezawisłości. Jeden z głównych zarzutów: nieprawidłowe utworzenie Izby Dyscyplinarnej przy udziale upolitycznionej neo-KRS. TSUE w kwietniu orzekł jej tymczasowe zawieszenie. Jak zareagowała Warszawa? Izba Dyscyplinarna nie prowadzi postępowań tylko stricte dyscyplinarnych, ale w ramach innych procedur uchyliła już immunitet Igorowi Tulei i Beacie Morawiec.

Czytaj też: Władza PiS staje przed TSUE. Tuleya i Juszczyszyn na sali

Nieudana taktyka Brukseli

Wielu ekspertów i organizacje pozarządowe słały od miesięcy pisma do Ursuli von der Leyen. Komisja zwróciła się do TSUE o nałożenie rosnącej z każdym dniem grzywny na Polskę. Jej prawnicy mieli jednak wątpliwości, a Didier Reynders, komisarz ds. sprawiedliwości, wywierał presję na rząd Mateusza Morawieckiego tylko listownie.

Bruksela wybrała taktykę przeczekania kryzysu do czasu ostatecznego wyroku TSUE w sprawie stworzonego przez partie Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry systemu dyscyplinarnego. Na takie orzeczenie możemy jednak czekać miesiące, a władza w Polsce nie tylko się nie cofa, a idzie coraz dalej.

Bruksela widać uznała, że nie można już dłużej czekać. KE wciąż co prawda nie wystąpiła o nałożenie kary na nasz kraj, ale rozszerzyła postępowanie przeciwnaruszeniowe w sprawie „ustawy kagańcowej” o zarzuty związane z działaniem Izby Dyscyplinarnej. „Dla takiej decyzji Komisja Europejska ma należytą podstawę prawną” – powiedział dziś jej rzecznik Christian Wigand. Finalnym tego efektem – jeśli Polska zarzuty odrzuci – byłaby kolejna skarga do TSUE.

Siedlecka: Gdyby Polska PiS była krajem praworządnym...

Holendrzy mówią „dość”

Krytyka Komisji i jej zaniechań była m.in. jednym z głównych napędów dla uchwały przyjętej w tym tygodniu przez parlament Holandii. Posłowie zobowiązali rząd Marka Ruttego, by do 1 lutego 2021 r. przedstawił im sprawozdanie z przygotowań do zaskarżenia Polski („najlepiej wspólnie z innymi podobnie myślącymi krajami”) przed TSUE.

Takie skargi kraju wspólnoty na innego jej członka – które i tak wymagają wniesienia sprawy do Komisji Europejskiej – zdarzyły się dotąd tylko osiem razy. Ostatnio Austria zaskarżyła Niemcy z powodu winiet samochodowych.

Polska przegrała w TSUE już dwie praworządnościowe sprawy wynikłe ze skarg KE – chodziło o ustrój sądów powszechnych i czystkę emerytalną w SN.

Czytaj też: Polowanie na sędziów

Więcej na ten temat
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Społeczeństwo

Tako rzecze Jaki. Reporter „Polityki” incognito na Zjeździe Sympatyków Patryka Jakiego

Odbył się pierwszy w dziejach Polski Zjazd Sympatyków Patryka Jakiego. Aby wziąć udział, należało przejść weryfikację.

Marcin Kołodziejczyk
29.11.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną