Świat

Trump rozpalił ogień, ale winnych jest więcej

Demonstranci, którzy „zdobyli” Kapitol, pójdą pod sąd. Demonstranci, którzy „zdobyli” Kapitol, pójdą pod sąd. Carol Guzy / Zuma Press / Forum
Za tragifarsę, która wczoraj zdarzyła się w Waszyngtonie, winę ponosi Partia Republikańska. Jej prominentni politycy przez cztery lata cynicznie popierali niepoczytalnego Trumpa.

„Jesteśmy na Kapitolu świadkami syfu rodem z jakiejś bananowej republiki. Wiceprezydent Mike Pence został właśnie w pośpiechu ewakuowany przez Secret Service” – lamentował w nocy na Twitterze kongresmen Mike Gallagher, republikanin ze stanu Wisconsin. Sam również został ewakuowany, bo tłum wiernych sympatyków Trumpa wdarł się do amerykańskiego parlamentu, który zebrał się, żeby formalnie zatwierdzić wyniki listopadowych wyborów prezydenckich.

Warte przeczytania

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Historia

Ostatni niemiecki jeniec

W czasie drugiej wojny w obozach jenieckich w USA znalazły się setki tysięcy niemieckich żołnierzy. Wielu z nich podjęło próby ucieczki. Ostatni ze zbiegów, urodzony w Świdnicy Georg Gaertner, ujawnił się po 40 latach.

Andrzej Fedorowicz
12.01.2021