Polityka. Dajemy pełny obraz.

Czytaj, słuchaj, odkrywaj świat!

Subskrybuj
Świat

Czy weto Dudy poprawi relacje z Waszyngtonem? To dopiero pierwszy krok

Joe Biden Joe Biden Kevin Lamarque / Reuters / Forum
Nie ulega wątpliwości, że presja z USA w połączeniu z masowymi protestami w kraju skłoniła prezydenta do takiej decyzji. Ale weto Dudy – podkreślają Amerykanie – to dopiero pierwszy krok na drodze do poprawy wzajemnych stosunków.

Stany Zjednoczone, co oczywiste, z wielkim zadowoleniem przyjęły wiadomość o wecie Andrzeja Dudy wobec lex TVN. Z radością powitał ją Biały Dom, uznanie wyrażają eksperci. Satysfakcja jest tym większa, że po uchwaleniu przez Sejm nieszczęsnej ustawy dochodziły z Polski informacje, że prezydent najpewniej jej nie podpisze, ale i nie zawetuje, tylko skieruje ją do Trybunału Konstytucyjnego, co też zapowiadało zatwierdzenie nowego prawa, tylko okrężną drogą.

Ostateczną decyzję Dudy poprzedziły ostre krytyczne oświadczenia departamentu stanu, senatorów obu partii z komisji spraw zagranicznych i korporacji Discovery, właściciela TVN. Wcześniej ustawę krytykowały media amerykańskie z „Washington Post” na czele.

Mark Brzezinski: Niepokojący regres demokracji w Polsce

Weto Andrzeja Dudy to dopiero pierwszy krok

Nie ulega wątpliwości, że presja z USA w połączeniu z masowymi protestami w kraju skłoniła prezydenta do takiej decyzji. Ale weto Dudy – podkreślają Amerykanie – to dopiero pierwszy krok na drodze do poprawy wzajemnych stosunków.

Jak przypomniał były ambasador USA w Warszawie Daniel Fried, gdyby ustawa stała się obowiązującym prawem, oznaczałoby to spór z Ameryką w najmniej odpowiednim momencie – kiedy Putin grozi wojną we wschodnim sąsiedztwie Polski. – W stosunkach polsko-amerykańskich powinno dojść do zintensyfikowania współpracy w zakresie bezpieczeństwa i informacji wywiadowczych, wypracowania wspólnego podejścia do Białorusi, Ukrainy i Rosji. Rozwiązanie problemu z lex TVN wszystko to ułatwia, więc Duda postąpił zgodnie z polską racją stanu – powiedział „Polityce” Fried.

Zwrócił jednak uwagę, że poza próbami osłabienia niezależności mediów są inne powody zaniepokojenia administracji USA polityką rządu Zjednoczonej Prawicy. – Mam nadzieję, że Polska nie stworzy nowych problemów z sądownictwem. Jej kłótnie z Brukselą i Berlinem pomagają tylko Putinowi – uważa dyplomata. Unia Europejska od początku rządów PiS stara się go powstrzymać przed rozmontowywaniem demokracji.

Czytaj też: O Polsce i Węgrzech w USA. Amerykanie biją na alarm

Polska traci historyczną szansę

Podobnie jak Fried ocenia weto Dudy znany politolog, specjalista ds. międzynarodowych z Uniwersytetu Georgetown Charles Kupchan. – To pozytywny krok, ale nie oznacza jeszcze oczyszczenia powietrza i nowego otwarcia w stosunkach polsko-amerykańskich. Waszyngton wciąż niepokoi się nieliberalnymi działaniami polskiego rządu. Ograniczanie niezależności mediów i niezawisłości sądownictwa poważnie martwi amerykański establishment polityczny, szczególnie w sytuacji, gdy Joe Biden stara się naprawić fundamenty liberalnej demokracji w USA – mówi doradca ds. Europy i Rosji byłych demokratycznych prezydentów: Billa Clintona i Baracka Obamy. – A zatem weto Dudy to dobra wiadomość, ale martwi mnie, że Sejm w ogóle uchwalił taką ustawę – konkluduje.

Według tego eksperta, występując przeciw integracji Unii i kłócąc się z jej najsilniejszymi państwami, rząd PiS marnuje historyczną szansę Polski odgrywania wpływowej roli, odpowiadającej jej wielkości i potencjałowi gospodarczemu. – Po wyjściu Wielkiej Brytanii z UE Polska mogłaby zająć jej pozycję, tymczasem z okazji tej korzystają Włochy – uważa Kupchan.

Czytaj też: KRRiT przedłużył koncesję TVN24. W tle dziwna uchwała

Wkrótce test polskich relacji z Waszyngtonem

W komentarzach w polskich mediach pojawiają się spekulacje, że Duda zawetował lex TVN, ponieważ po odejściu z urzędu będzie starał się o jakieś prestiżowe stanowisko w organizacjach międzynarodowych, a bez poparcia USA nie ma na to szans. Jak ktoś napisał, prezydent „nie myślał o Polsce, tylko o sobie”. Wydaje mi się, że nie jest to stosowny moment na dociekania na temat jego motywów. Cokolwiek myślał, postąpił słusznie, zgodnie z interesem kraju. Możliwe, że amerykańscy rozmówcy dali mu albo jego doradcom do zrozumienia, że jeśli podpisze ustawę, nie ma co liczyć na życzliwość Waszyngtonu po zakończeniu kadencji. Możliwe, że oprócz groźby kija zastosowali jakąś marchewkę. Nie jest to jednak teraz najważniejsze.

Ważniejsze jest, jak administracja Bidena i Kongres będą traktowali Polskę, jeżeli weto Dudy okaże się rzeczywiście wyrazem jego niezależności i zdystansowania od polityki rządu Zjednoczonej Prawicy. Czy np. USA będą bardziej skłonne do konsekwentnego powściągania Rosji przed wykorzystywaniem gazociągu Nord Stream 2 do szantażu Ukrainy i Polski, co może wymagać presji na Niemcy? I czy dotrzymają słowa, twardo rozmawiając z Putinem i nie idąc z nim na żadne układy kosztem Polski i innych krajów regionu? To drugie wyjaśni się już wkrótce.

Czytaj też: Jak Zachód ogranicza zagraniczny kapitał w mediach

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Nauka

Omikron. Czy faktycznie potrzebna nam nowa wersja szczepionki?

Żaden z dotychczasowych wariantów SARS-CoV-2 nie wymagał wprowadzenia zaktualizowanej wersji szczepionki. Omikron jest pierwszym, w przypadku którego taka ewentualność na poważnie jest brana pod uwagę. Jednak – czy to w ogóle konieczne? Są wątpliwości.

Piotr Rzymski
18.01.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną