Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

108. dzień wojny. Artyleria. Aż mnie ciarki przechodzą na myśl o tym huku

Ukraiński artylerzysta w Pokrowsku (Donbas), 25 maja 2022 r. Ukraiński artylerzysta w Pokrowsku (Donbas), 25 maja 2022 r. Carlos Barria / Reuters / Forum
Obserwujemy krwawy konflikt pozycyjny: króluje artyleria, zadając potężne straty obu stronom. A przecież nikt specjalnie artylerii nie doceniał ani nie uważał jej za coś, co odegra wielką rolę w takim starciu, jakie narzucili Rosjanie. A jest to starcie pośrednie: między wojną współczesną a rekonstrukcją historyczną.
.Karolina Żelazińska/Polityka .

Sytuację na froncie można scharakteryzować krótko: nic się od wczoraj nie zmieniło, nawet walki toczą się w tych samych miejscach, czyli między Iziumem a Słowiańskiem, pod Swiatohirśkiem, w rejonie Siewierodoniecka i Lisiczańska (tu są najbardziej intensywne), pod Popasną i Donieckiem. Największym wyzwaniem na dziś jest niesamowicie silny ostrzał artyleryjski.

Zaczyna być z tym problem. Rosjanie zgromadzili nieprawdopodobne ilości artylerii, haubic, armatohaubic i wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych, nawieźli góry amunicji, a teraz tłuką w Ukraińców jak opętani, dzień i noc.

Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >