Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Świat

Jak PiS dawał się rozgrywać Orbánowi. Sojusz zawieszony, ale na jak długo?

Jarosław Kaczyński, Mateusz Morawiecki i Viktor Orbán podczas spotkania w Warszawie. Grudzień 2020 r. Jarosław Kaczyński, Mateusz Morawiecki i Viktor Orbán podczas spotkania w Warszawie. Grudzień 2020 r. Facebook
Głównym beneficjentem sojuszu Budapesztu i Warszawy bez wątpienia był dotąd lewarujący się tym aliansem Viktor Orbán. A Polska pozwalała się wykorzystywać premierowi znacznie mniejszego, a zatem – nawet w unijnej, spłaszczającej różnice potencjałów strukturze władzy – znacznie słabszego kraju.

Kolejne deklaracje Viktora Orbána o Ukrainie zmusiły szefa polskiego rządu Mateusza Morawieckiego do otwartego przyznania, że „drogi Polski i Węgier się rozeszły”. Ale niewykluczone, że Warszawa załapie się znów na ideologiczny alians z Budapesztem w kolejnych sporach z Brukselą.

Czytaj też: Orbán chce nowego sojuszu z PiS.

Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >