Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Putin wprowadza stan wojenny na zaanektowanych terenach Ukrainy

Władimir Putin Władimir Putin Mikhail Klimentyev / Kremlin Pool / Zuma Press / Forum
Podczas transmitowanego przez telewizję posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Rosji Władimir Putin oświadczył, że szefowie regionów otrzymają dodatkowe uprawnienia w celu „zapewnienia bezpieczeństwa" kraju.

Chodzi o separatystyczne Doniecką Republikę Ludową i Ługańską Republikę Ludową, a także okupowane części obwodu chersońskiego i zaporoskiego. Stan wojenny wejdzie w życie 20 października. Nie wiadomo, jak długo dekret ma obowiązywać, ale zdaniem Władimira Putina „na tych terytoriach obowiązywał on już od dawna”.

„Teraz musimy sformalizować ten reżim w ramach rosyjskiego ustawodawstwa” – oświadczył w środę prezydent Rosji, nazywając okupowane przez nią terytoria Ukrainy „czterema regionami Federacji Rosyjskiej”. Jak wynika z oświadczenia, na tych terenach powstaną w najbliższym czasie oddziały obrony terytorialnej.

Czytaj też: Thomas Piketty: To jest wojna imperialna z poprzedniej epoki

Częściowe przesiedlenia

Podczas transmitowanego przez rosyjską telewizję posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Rosji Putin oświadczył, że szefowie regionów otrzymają dodatkowe uprawnienia w celu „zapewnienia bezpieczeństwa" kraju.

Dekret został już przekazany Radzie Federacji. Przewodnicząca Walentyna Matwienko potwierdziła, że wieczorem odbędzie się specjalna sesja plenarna.

Ponadto dekret zakłada częściowe „przesiedlenie” mieszkańców Krymu, Kraju Krasnodarskiego, Biełgorodu, Briańska, Woroneżu, Kurska, regionów Rostowa i Sewastopolu. Ogranicza też możliwość przemieszczania się na tych terenach.

Czytaj też: Car jest sam. „Po Putinie nikt by nie płakał, jego otoczeniu też by ulżyło”

Plan Putina

Przypomnijmy: 30 września prezydent Rosji ogłosił rozpoczęcie procesu aneksji okupowanych terytoriów Ukrainy. Zdaniem publicystki „Polityki” Agnieszki Bryc chciał w ten sposób powtórzyć model aneksji, który przetestował w 2014 r. na Krymie. „Najpierw zajął półwysep zbrojnie, później pod lufami karabinów odbyło się »referendum« i ruszyła procedura przyłączenia go do Rosji”.

Pisała również: „Putinowi nie zależy na uznaniu aneksji w sposób prawny, ale na akceptacji »faktów«. To druga metoda pozyskiwania zgody międzynarodowej, opierająca się nie na formalnej deklaracji, lecz na ogólnej praktyce. Wiele państw odrzuciło referenda jako nielegalne, nie uznały ich Unia Europejska, NATO, sekretarz generalny ONZ António Guterres. Cała nadzieja Rosji w reszcie świata: państwach Globalnego Południa, głównie Bliskiego Wschodu i Afryki”.

Więcej na ten temat
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Rynek

Kim pan jest, panie W.? Skąd się wziął i na czym dorobił cichy bohater afery taśmowej

Cała Polska usłyszała o zeznaniach Marcina W. Najpierw, że Marek Falenta sprzedał Rosjanom słynne „taśmy prawdy”; potem, że Michał Tusk przyjął 600 tys. euro łapówki. Ale równie ciekawe jak zeznania są biznesy Marcina W. I jego związki z CBA.

Marek Czarkowski
05.12.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną