Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

724. dzień wojny. Jedyny sposób na pokonanie Rosji. Tylko to może zadziałać w Ukrainie

Ukraińscy żołnierze w obwodzie donieckim, luty 2024 r. Ukraińscy żołnierze w obwodzie donieckim, luty 2024 r. AA / ABACA / Abaca Press / Forum
Rosjanie mają w Ukrainie znacznie więcej żołnierzy niż na początku wojny i praktycznie tyle samo sprzętu co wtedy. Zadawanie im ciężkich strat nie działa. Próba wyrwania im terenu rozbija się na potwornie rozbudowanych fortyfikacjach. Ale jest jeden skuteczny sposób, by zmusić ich do odwrotu.

Rosjanie systematycznie atakują Ukrainę irańskimi dronami Shahed i pociskami manewrującymi – i nawet się z tym nie kryją, że celem są obiekty cywilne. Zdarza im się uderzyć w obiekt o znaczeniu militarnym, jeśli uda im się taki znaleźć, ale w znacznej mierze pociski służą sianiu terroru wśród ludności.

Odwrót z Awdijiwki. Nie było innego wyjścia

Tymczasem ukraińskie drony skutecznie atakują rosyjską infrastrukturę krytyczną. Dziś nad ranem zapłonął skład paliw w pobliżu Kurska. Gaszenie go zajęło wiele godzin. Wielki pożar wybuchł też w iżewskim zakładzie Chimmasz, który oficjalnie produkuje detergenty i inne środki chemiczne, a nieoficjalnie materiały wybuchowe, umieszczane w głowicach dronów kamikaze typu Gerań, powstających na licencji Shahedów. Najdziwniejsze zarazem, że do Iżewska, leżącego między Kazaniem a Jekaterynburgiem, jest z Ukrainy jakieś 1400 km – dron tam raczej nie doleciał. Czy był to zatem wypadek spowodowany znanymi rosyjskimi standardami bezpieczeństwa, sabotaż, dywersja?

Trwa odwrót z Awdijiwki. To konieczność, bo Ukraińcom groziło tu okrążenie. Ironia losu, że gen. Syrski realizuje plan gen. Załużnego, który podobno od sześciu tygodni domagał się wycofania obrońców z miasta i wyrównania linii frontu. Straty były coraz większe i nie usprawiedliwiała ich obrona ruin. Ukraińcy nie mieli już zapasów amunicji artyleryjskiej i moździerzowej ani środków przeciwlotniczych, więc lotnictwo Rosji poczynało sobie coraz śmielej.

Reklama