Świat na zakręcie: przegląd „Polityki”. Rubio chce rządzić USA. Unia twardo izoluje Węgry
Rosjanie na różne sposoby próbują ingerować w węgierskie wybory parlamentarne, zaplanowane na 12 kwietnia 2026 r. Amerykański dziennik „Washington Post” poinformował 22 marca, że Viktor Orbán przekazywał Putinowi poufne informacje ze spotkań Rady Unii Europejskiej, a węgierski minister spraw zagranicznych Péter Szijjártó regularnie pokazywał „raporty operacyjne” swojemu odpowiednikowi w Rosji Siergiejowi Ławrowowi – o czym na polityka.pl Mateusz Mazzini pisał rok temu. Poniżej przypominamy jego tekst.
W najnowszym odcinku „Świata na zakręcie”, przeglądu spraw międzynarodowych „Polityki”, opisujemy zmianę dynamiki w UE. Na celowniku szefowej unijnej dyplomacji Kai Kallas i ministrów spraw zagranicznych pozostałych państw znaleźli się przede wszystkim szefowie tych resortów z Budapesztu i Bratysławy, uznawani już otwarcie za rosyjskich agentów wpływu. Wbrew obiegowej opinii relacje europejskich przywódców z Marco Rubio są natomiast poprawne, czasem nawet dobre. Europa liczy, że Rubio pozostanie na stanowisku relatywnie długo. Z wiarygodnych źródłach wiemy, że on sam zamierza ubiegać się o prezydenturę. A szczegóły niżej.
Leci z Unii do Petersburga
Unia Europejska położyła kreskę na rządach Węgier i Słowacji w sprawie wspólnej polityki zagranicznej. Nasze źródła w korpusach dyplomatycznych potwierdzają, że plany nie są już na bieżąco omawiane w gronie wszystkich szefów resortów spraw zagranicznych. – Czas z tym skończyć, nie możemy dłużej tolerować zachowania