Śląskie po wyborach, choć jeszcze nie po ptokach
W drugiej turze śląskie wybierało 10 prezydentów, 10 burmistrzów i 18 wójtów. PiS miał chrapkę na paru prezydentów dużych miast, ale obszedł się smakiem.
Kampania wyborcza w Zabrzu
Grzegorz Celejewski/Agencja Gazeta

Kampania wyborcza w Zabrzu

Gdybym był pospolitym chamem, powiedziałbym – nie dla psa kiełbasa, nie dla kota sadło. Ale się staram i powiem za Reymontem – nie dla psa kiełbasa, nie dla prosiąt miód. Na „perły rzucane przed wieprze” – nie odważę się. Jednak faktem jest, że w pierwszej turze duże miasta województwa śląskiego wyrzuciły PiS na aut – druga tura to już prawdziwa klęska rządzącej partii. Ale największe emocje dopiero przed nami.

Ruch Autonomii Śląska przegrał z kretesem

Za kilkanaście dni nową kadencję zainauguruje śląski sejmik wojewódzki. I na dobrą sprawę nie wiadomo, kto przejmie władzę w 4,5-mln regionie. Dotychczasowi koalicjanci mają 23 szable w sejmiku liczącym 45 radnych: Koalicja Obywatelska 20, SLD 2, PSL – 1.

Z kretesem wypadł z gry Ruch Autonomii Śląska, który przez dwie poprzednie kadencje zapewniał bezpieczną większość. PiS ma 22 radnych. Tym samym do szczęścia tylko krok. Stąd trwa wielka obława – jedna jedyna głowa za władzę! Nieoficjalnie mówi się, że przeczesywane są życiorysy. Włosek po włosku – wszak na którymś z nich wisi koalicja. Prawdopodobnie nawet zaprzęgnięto do pomocy odpowiednie służby.

Kto z kim wejdzie w koalicję (i w zamian za co)

Wróble ćwierkają, że od ofert stanowisk padających ze strony PiS – w samym samorządzie wojewódzkim i instytucjach jemu podporządkowanych – puchną głowy. Że rodziny oraz bliżsi i dalsi znajomi sejmikowych graczy już przebierają nogami. Ale to jeszcze mało.

Wielkie spółki skarbu państwa – a jest ich na Śląsku sporo – mają być gotowe do przyjęcia na etaty chętnego/chętnych do zmiany politycznych barw. Ćwierka się o 15–20 tys. na sprzedajną łapkę. Miesiąc w miesiąc. I co ważne, kwalifikacje nie mają tu nic do rzeczy. Oferty dotyczą bowiem „specjalistów” od marketingu, promocji, współpracy z samorządami... Widział kto pojemniejszy worek?

Liderzy SLD i PSL zapewniają, że ich radni pozostaną niezłomni. Przyznam, że „niezłomność” od niedawna źle mi się kojarzy. Jeśli moje skojarzenie jest trafne, nie dałbym za radnych swojej głowy. Czy faktycznie nie pójdą na pokuszenie ci oraz tamci? Zaznaczam, że tu mieszkam, toteż odpowiedź na pytanie jest dla mnie brzemienna w skutki. I choć nie dla mnie już te synekury, też przebieram nogami.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj