Rok temu Kaczyński, teraz Orbán. Premier Węgier Człowiekiem Roku w Krynicy
Viktor Orbán został we wtorek uhonorowany nagrodą Człowieka Roku na Forum Ekonomicznym w Krynicy. Rada Programowa Forum przyznaje ją tym, którzy wywarli największy wpływ na bieg spraw w Europie Środkowowschodniej.
Omar Marques/EAST NEWS

„Myślę, że państwo dali tę nagrodę dla sprawy Środkowej Europy. Jestem przekonany, że sprawa, którą reprezentuję, to nic innego jak to, że narody Europy Środkowej muszą zachować swoją tożsamość, tożsamość historyczną, religijną, narodową. To nie jest stary ciuch, który teraz w nowoczesnych czasach trzeba zrzucić. Jest wręcz odwrotnie, to jest pancerz, który nas ochroni” – mówił Orbán.

Dodał, że stoimy u wrót wielkich czasów, że cały nasz kontynent się przemieni. „Te społeczności będą skuteczne, przetrwają, będą silne, które mają tożsamość historyczną, religijną, narodową. Ja właśnie reprezentuję i chronię to” – podkreślił Orbán. Mówił, że wobec wszystkich musimy zachować naszą tożsamość, polską, węgierską, środkowoeuropejską, bo „inaczej zabraknie dla nas miejsca pod słońcem”.

W laudacji Igor Janke z Instytutu Wschodniego wskazywał, że Orbán, gdy po raz pierwszy stanął na czele węgierskiego rządu, był jednym z najmłodszych premierów w Europie Środkowej. Wtedy – jak mówił Janke – zaczął wprowadzać wraz ze swoją młodą ekipą głębokie reformy.

Kto przyznaje nagrodę?

Nagrodę Człowieka roku przyznaje kapituła 33-osobowej Rady Programowej Forum Ekonomicznego w Krynicy-Zdroju. Należą do niej m.in.: Aleksander Kwaśniewski, Piotr Gliński, Marek Kuchciński, Władysław Kosiniak-Kamysz, Rafał Trzaskowski oraz dziennikarze: Jacek Karnowski i Paweł Lisicki. Kapituła przyznaje tytuł za osiągnięcia z poprzedniego roku. Głosowanie nad wyborem laureata nagrody jest tajne. Laureatami nagrody byli m.in.: Aleksander Kwaśniewski, Bronisław Komorowski, Donald Tusk, Jerzy Buzek, prezydent Czech Vaclav Havel, premier Słowacji Robert Fico. W zeszłym roku nagrodę otrzymał Jarosław Kaczyński.

Kaczyński: Różnice między braćmi, nawet bliźniakami

Viktor Orbán i Jarosław Kaczyński wzięli udział w debacie, której przysłuchiwali się ministrowie rządu Beaty Szydło i parlamentarzyści. Na pytanie, czy możemy mówić o sojuszu Polski z Węgrami, jeśli chodzi o zmiany w Unii Europejskiej, Orbán odpowiedział: „Dla Węgrów to jest tak jak muzyka – słyszeć to. I musimy wyruszyć z takim atakiem jak husarzy. Stosunki polsko-węgierskie mają charakter bardziej daleko idący niż polityka”. Chwilę później wspominał: „Ostatnio mówiłem panu Kaczyńskiemu, że na Węgrzech jest takie powiedzenie, że jeżeli komuś się ufa, to mówimy, że możemy razem konie kraść. Więc Węgrzy bardzo chętnie z Polakami pójdą konie kraść”. Według Orbána zmiany w Unii Europejskiej może podjąć wspólnie Grupa Wyszehradzka.

Prezes PiS zaznaczył, że są też pewne różnice. „Między braćmi są różnice, nawet jeśli to są bliźniacy, o czym mówię z bólem. (...) Te różnice są, ale jest na pewno parę takich stajni, a szczególnie taka jedna, wielka, z napisem Unia Europejska, gdzie można i trzeba, ale oczywiście pro publico" – zakończył Kaczyński.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj