Trój-miejska metropolia
Trójmiasto nie istnieje
Trójmiasta nie ma. Także dlatego, że nie chcą tego prezydenci Gdańska, Sopotu i Gdyni budujący od wielu kadencji swą pozycję na podkreślaniu wyjątkowości i odrębności swoich grodów.
Gdańsk
AN

Gdańsk

Trudno znaleźć gdańszczanina, gdynianina lub obywatela Sopotu, który dobrowolnie przyzna, że mieszka w Trójmieście. Coś takiego nie istnieje, nawet jeśli urzędowe granice między tymi ośrodkami zacierają się i łączą je elementy wspólnej infrastruktury: Szybka Kolej Miejska czy TRISTAR, System Inteligentnego Zarządzania Ruchem.

Są trzy odrębne miasta i ich mieszkańcy. Gdynianie systematycznie pytani w ramach Diagnozy Społecznej dystansują resztę Polski, jeśli chodzi o zadowolenie z miejsca zamieszkania – blisko 40 proc. twierdzi, że jest bardzo zadowolonych. Sopot przed dekadą okazał się w rankingu POLITYKI miejscem oferującym najwyższą jakość życia wśród 66 największych polskich miast. Jak pokazują inne, najnowsze badania, Sopot może pochwalić się też najwyższą w Polsce zamożnością na mieszkańca – 5900 zł, to więcej nawet niż w stołecznej Warszawie. Gdańsk jest ważnym ośrodkiem akademickim, z Uniwersytetem, Uniwersytetem Medycznym i Politechniką należącymi do polskiej czołówki. Ale Gdańsk stał się też symbolem wpływu na krajową politykę przez zasilanie jej kadrami – Lech Wałęsa, Donald Tusk, Bogdan Borusewicz, Jan K. Bielecki, Maciej Płażyński, Lech Kaczyński, a nawet Aleksander Kwaśniewski kształtowali się, oddychając powietrzem „Miasta Wolności”.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj