Wszystkie twarze Lublina

Lubelacy
Słowo „lubelskie” ma tutaj dwa znaczenia. Lubelsko jest (kciuk w górę), kiedy mowa o mieście ciekawym, żywym, kolorowym kulturalnie, lubelsko też (kciuk w dół), gdy znowu jakiś cwaniak próbuje cię narżnąć na parę złotych.
XIV-wieczna Brama Krakowska, historyczny symbol miasta.
Darek Krakowiak

XIV-wieczna Brama Krakowska, historyczny symbol miasta.

Tak mówi Cezary Hunkiewicz, socjolog, wykładowca KUL, wiceprezes Europejskiej Fundacji Kultury Miejskiej, współtwórca galerii sztuki ulicznej Brain Damage Gallery – lubelak od urodzenia.

Tacy jak on chwalą, że to miasto na ludzką skalę, wszędzie można dotrzeć na piechotę, wszystkie emocje widać gołym okiem: eleganckie starsze panie spotykają się wczesnymi popołudniami w kawiarniach na melbie i piwie z sokiem; idą wieczornym pochodem kibice Motoru Lublin, skandując nazwiska ludzi, których trzeba wyrzucić z miasta; w bramie na Królewskiej pracuje starszy krawiec, ma zakład jak sklepik cynamonowy; za magazynem meblowym na Podwalu gimnazjalistki ustalają przy papierosie, która w weekend ciężej się upiła; ulicami Starówki, między turystami z kraju i zagranicy, chodzą młodzieńcy w dresowych spodniach, ale z nagimi torsami, niektórzy mają patriotyczno-narodowe tatuaże; młode azjatyckie joggerki w trykotach biegają Krakowskim; polscy deskorolkarze jeżdżą pod odnowionym centrum kultury; hinduscy Amerykanie rozpytują o uczelnię medyczną, przyjechali tu studiować; pod bankomatami polscy mężczyźni wzruszają wypłacających kacem, mają nadzieję na monetę. Lublin patrzy ufnie w przyszłość – żartobliwie sugerował Cezary Hunkiewicz jako jeden z bohaterów wystawy fotograficznej „Twarze Lublina”.

Wystawę zrobiła Oksana Cymbaluk, Ukrainka z Łucka, dziennikarka, wolontariuszka w Fundacji Kultury Duchowej Pogranicza. Przez rok chodziła po mieście z aparatem fotograficznym, portretowała mieszkańców. W czerwcu 2014 r. pokazała dzieło na Targu pod Zamkiem, w czasie Nocy Kultury. Socjologizujący portret miasta, kilkaset twarzy – lubelacy stąd i ze świata – mówią, co myślą o mieście.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj