Marian Dziędziel dla „Polityki”: Wydawało mi się, że jestem po drugiej stronie. Żal, gdyby miało tam nic nie być
Niekiedy rozmawiam z tym lustrzastym gościem: dobra facet, trzymaj się, tylko uważaj na siebie. Nie mam do niego pretensji specjalnie, chociaż nieraz należałoby go opierniczyć – mówi aktor filmowy i teatralny Marian Dziędziel.