jazz
-
Kultura
W piątek, trzynastego...
...odszedł Andrzej Kurylewicz. Rano, w Warszawie. Miał 75 lat.
13.04.2007 -
Archiwum Polityki
Zabawa na sto dwa
9.09.2006 -
Archiwum Polityki
Gdzie zegar nie chodzi
Gdzieś w Pieninach, na zaproszenie pewnego malarza, od kilku lat koncertują krajowe i światowe gwiazdy. Dziś chcą tam również mieszkać. Nawet Nigel Kennedy.
22.07.2006 -
Archiwum Polityki
Zapętlony jazz
Bill Laswell i John Zorn, gwiazdorzy tegorocznego festiwalu Warsaw Summer Jazz Days, pokazują, że wszystko jest możliwe. Wszystko jest jazzem. Wszystko można zapożyczyć. Wszystko da się sprzedać.
3.07.2004 -
Archiwum Polityki
Seks & Jazz
Diana Krall, której najnowsza płyta „The Girl In The Other Room” właśnie wchodzi na rynek, jest żywym dowodem na to, że odpowiednio podany i wypromowany jazz może konkurować z najpopularniejszymi odmianami muzyki rozrywkowej.
1.05.2004 -
Archiwum Polityki
Zen i bęben
Polska publiczność zna japońskich odtwórców muzyki Chopina i japońskich jazzmanów. Teraz będzie okazja, by poznać mistrzów rytmu – perkusyjną grupę Yamato. To jedenastoosobowy organizm, który gra, krzyczy i tańczy.
20.03.2004 -
Archiwum Polityki
Już nic nie muszę
Rozmowa z Tomaszem Stańką, trębaczem jazzowym
13.03.2004 -
Archiwum Polityki
Wszystko jest jazzem
Na tegorocznych Warsaw Summer Jazz Days wystąpili między innymi Jan Garbarek i zespół Naked City Johna Zorna. Garbarka z Zornem łączy tylko to, że obaj są saksofonistami, poza tym dzieli wszystko. I nic dziwnego – dzisiejszy jazz obejmuje najróżniejsze formuły muzyczne, niekiedy bardziej od siebie odległe niż filharmonia od dyskoteki.
5.07.2003 -
Archiwum Polityki
Człowiek fortepian
Pesymiści twierdzą, że wszyscy wielcy artyści jazzu już nie żyją. Optymiści odpowiadają – jest przecież Keith Jarrett. O tym 58-letnim wirtuozie fortepianu powiada się, że połączył barok z be-bopem.
3.05.2003 -
Archiwum Polityki
Skrzypek całodobowy
Pewna mieszkanka Krakowa, nie mogąc w nocy zmrużyć oka z powodu hałasu, wyszła rozpędzić towarzystwo, które bawiło się pod jej oknem. Przy śmietniku wśród grillujących biesiadników grał na skrzypcach Nigel Kennedy, supergwiazda światowych filharmonii.
7.12.2002