mięso
-
Archiwum Polityki
Świński interes
O to, żeby chłopom było lepiej, walczy kilka partii i związków rolniczych. Przy okazji czołowi przedstawiciele ludu załatwiają własne interesy. Czasem jednak działacze się pokłócą i zaczynają mówić. Właśnie trwa licytacja, kto ma więcej za uszami: były prezes Krajowego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych (KZRKiOR), a teraz szef sztabu wyborczego Andrzeja Leppera z Samoobrony, Janusz Maksymiuk czy też obecny prezes kółek – Władysław Serafin, kandydujący do Sejmu z listy PSL. Działaczka Koła Gospodyń Wiejskich pisze: „boję się, że Serafin, który rządzi związkiem jak własnym folwarkiem, będzie gwoździem do trumny kółek, a przecież kółka to nie Serafin. (...) Jak dojdą do publicznej wiadomości wszystkie przekręty, w których elita związku brała i bierze udział, to PSL będzie łyso”.
18.08.2001 -
Archiwum Polityki
Knur z Akademii
Strach przed chorobą Creutzfeldta-Jakoba spowodował, że coraz więcej osób widząc na talerzu kawałek befsztyka czuje się niemal jak przy rosyjskiej ruletce. Na pytanie, jeść albo nie jeść mięsa, coraz częściej odpowiadamy przecząco. Popyt na wołowinę gwałtownie się skurczył. Wydłuża się lista potraw zwiększonego ryzyka. Do móżdżku na grzance dołączyły flaki, steki (tzw. T-bone), a nawet parówki uznawane przez niektórych za dietetyczne. Straciliśmy kompletnie głowę, czy też może zachowujemy się racjonalnie?
14.04.2001 -
Archiwum Polityki
Wołowa ruletka
Epidemia BSE zwana popularnie chorobą szalonych krów rozlała się po Europie docierając do granic Polski. Choć u nas – odpukać – ani jedna krowa na nią jeszcze nie zapadła, mamy już pierwsze objawy wściekłości. Wściekli są weterynarze na lekarzy i vice versa. Wściekły (a co najmniej – zły) jest minister rolnictwa na ministra zdrowia. Wściekli są hodowcy i importerzy bydła, producenci pasz, handlowcy. Tradycyjnie wścieka się też Andrzej Lepper. W obawie przed wściekłością konsumentów wprowadzono zakaz importu bydła oraz wołowiny i jej przetworów z krajów objętych chorobą. Czy mamy powody bać się befsztyka wołowego?
9.12.2000 -
Archiwum Polityki
Żegnaj wołowino
Ważną dla Francuzów lekturą były od zawsze rozmaite przewodniki kulinarne, w rodzaju dzieł Michelina czy Guy Pudlowskiego, o tym, gdzie i co zjeść najlepiej. Oto jednak pojawiły się ostatnio instruktaże gastronomiczne z (niepewnymi) poradami nowego typu: czego i gdzie najlepiej nie jeść, co zaś jeszcze można pochłaniać bez większych obaw. Wyraźny to objaw, powiedzmy, pełzającego lęku – bo nadużywane określenia psychoza albo panika są na pewno zbyt mocne.
2.12.2000 -
Archiwum Polityki
Mięsoroby
Kolejny raz padł blady strach na zjadaczy mięsa w Europie. Choroba szalonych krów (BSE) na dobre przeniosła się z Wysp Brytyjskich na kontynent. Główny lekarz weterynarii kraju zamknął więc polskie granice przed importowaną z Francji wołowiną. W ten sposób – przynajmniej na jakiś czas – ograniczył jedno z istotnych zagrożeń. Kłopot w tym, że jest ich więcej. A nie wszystkie da się zmniejszyć w tak prosty sposób.
25.11.2000 -
Archiwum Polityki
Bój o szynkę
Wszystko wydawało się przesądzone: ostatni piątek miał być najgorszym dniem w historii Rawy Mazowieckiej. Tego dnia miał zapaść wyrok na miejscowe zakłady mięsne i ich tysiącosobową załogę. Wyrok na szynkę Krakus, rawskie kabanosy, a przy okazji na miasto Rawę miał wydać amerykański koncern Smithfield Foods oraz jego właściciel, potężny Joseph W. Luter III.
19.08.2000 -
Archiwum Polityki
Rozbiór mięsa
Animex, który niedawno chciał przejąć Zakłady Mięsne Morliny w Ostródzie, teraz sam traci samodzielność na rzecz amerykańskiego giganta Smithfield Foods. Losy znanej niegdyś centrali handlu zagranicznego zależą od jednego człowieka: Józefa Huberta Gierowskiego, tajemniczej postaci, człowieka bez finansowej przeszłości, bez biura, a nawet wizytówek.
6.03.1999 -
Archiwum Polityki
Półtusze mrożone
Rząd - w wyniku porozumienia z rolnikami - przyjął kosztowny program interwencji na rynku rolnym. Pieniądze na zakupy wieprzowiny, masła i mleka w proszku musi znaleźć minister finansów i parlament. Nie miejmy jednak złudzeń. W ostatecznym rachunku zapłacą podatnicy i konsumenci.
20.02.1999 -
Archiwum Polityki
Przygniatająca parówka
Świnie zdemolowały rynek mięsa. Takiego nadmiaru podaży jeszcze nie przeżywaliśmy. Niestety, nie ma się z czego cieszyć. Nie tylko dlatego, że najniższe od dwóch lat ceny skupu nie wpłynęły na spadek cen ani kiełbasy, ani schabowego. Mięso stało się poważnym problemem politycznym. Żeby go rozwiązać - pozostaje tylko jedno wyjście - jeść więcej świniny.
24.10.1998