Ciepło dla nowego domu może kosztować kilka tysięcy rocznie, ale może też wystarczyć kilkaset złotych. Decydujące są: maksymalnie skuteczna izolacja budynku i wybór sposobu ogrzewania. Największą karierę robi czysta energia.
W ciągu najbliższych dwóch–trzech lat czeka Polskę kryzys energetyczny. Tego uniknąć się nie da, ale jest kilka pomysłów na złagodzenie jego skutków.
Polska energetyka ledwo zipie. Dziś prądu może zabraknąć z byle powodu – choćby dlatego, że zrobiło się gorąco. Trzeba od nowa zelektryfikować kraj, bo inaczej będziemy siedzieć przy świeczkach.
Drastyczne ograniczenia dostaw energii pozbawiły miliony ludzi światła i ciepła.
Za pięć złotych możesz mieć jedną alpagę albo jedenaście kilowatogodzin energii. Dla niektórych to ciężki wybór. Ale jakież pole popisu do kreowania odpowiedzialnych postaw społecznych! W Polsce już ponad 200 tys. osób ma elektryczne liczniki przedpłatowe i bardzo je sobie chwali.
Czy można sobie wyobrazić świat bez żarówki? Dziś nie mieści się to w głowie, ale za kilkanaście lat żarówkę będziemy mogli oglądać w muzeach lub na starych filmach. Przed nami prawdziwa oświetleniowa rewolucja.
Czy na początku XXI w. można się obyć na co dzień bez prądu? A więc np. bez telewizora, radia, lodówki, pralki, żelazka, nie mówiąc już o najzwyklejszej lampie czy żarówce? Jeśli trzeba – można.
Dwadzieścia lat temu ściągnęli, jak mówią, „do kabla” nawet z odległych okolic. Kabel pozwalał pracować na nowoczesnych maszynach, kabel wynajmował im kwatery, leczył, słał na wczasy do Krynicy, pobudował w końcu po sąsiedzku kolorowe osiedle – jednym słowem: kabel urządził im życie. Dziś pracownikom likwidowanej Fabryki Kabli Ożarów nie mieści się w głowie, że kabel przestał być potrzebny. Nowy właściciel – Tele-Fonika – proponuje jednak pracę w Bydgoszczy i pod Szczecinem. Pracownicy nie wiedzą, czy kabel taki nowoczesny i uczy się amerykańskiej mody, czy kpi.