Jak władze PRL zaplanowały wprowadzenie stanu wojennego

Przymiarki do mniejszego zła
Wprowadzenie stanu wojennego w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r. było zwieńczeniem kilkunastomiesięcznych przygotowań. Metody siłowego rozwiązywania kryzysów społecznych opracowano jednak dużo wcześniej.
Plac Teatralny w Warszawie po ogłoszeniu stanu wojennego
Chris Niedenthal/Forum

Plac Teatralny w Warszawie po ogłoszeniu stanu wojennego

Fragment zarządzenia MSW o powołaniu sztabu do kierowania antyzwiązkową akcją „Lato-80”
AN

Fragment zarządzenia MSW o powołaniu sztabu do kierowania antyzwiązkową akcją „Lato-80”

Już na początku lat 60. XX w. w PRL szykowano prawodawstwo na wypadek wprowadzenia stanu wojennego. 11 października 1961 r. na posiedzeniu Komitetu Obrony Kraju (organu Rady Ministrów) przygotowano stosowny dekret. Liczył on 44 artykuły. „Nakładał na obywateli liczne obowiązki wobec państwa, poszerzał kompetencje organów ścigania i dopuszczał w czasie stanu wojennego internowanie »osób zagrażających obronności państwa lub jego bezpieczeństwu«” – pisze w swojej książce o internowaniach Marta Marcinkiewicz.

Przez następne lata dekret był kilkanaście razy nowelizowany, a w czasie protestów społecznych w 1968 i w 1970 r. nie wykluczano jego wprowadzenia w życie. Elementem tych przygotowań były najprawdopodobniej konsultacje z towarzyszami zza Buga. Ostatnio w archiwach wojskowych został odnaleziony dokument wskazujący na zainteresowanie KOK w lipcu 1977 r. rozwiązaniami przyjętymi przez Moskwę.

Pogarszająca się od połowy lat 70. sytuacja gospodarcza kraju doprowadziła do wybuchu protestów po podwyżce cen „niektórych gatunków wędlin i mięsa” z 1 lipca 1980 r. W drugiej połowie lipca na Lubelszczyźnie przybrały one już masową skalę, próbowano stworzyć tam ponadzakładową strukturę strajkową. Być może to przypadkowa zbieżność, ale 17 lipca Bronisław Pawlikowski, dyrektor Zarządu I MSW (Obrony Cywilnej i Terytorialnej Kraju), przesłał na posiedzenie KOK przygotowane przez resort spraw wewnętrznych projekty aktów prawnych, które miałyby obowiązywać w czasie stanu wojennego.

Rozpoczęły się prace planistyczne, które z każdym dniem nabierały tempa. Zwłaszcza gdy 14 sierpnia stanęła Stocznia Gdańska, następnie inne zakłady Trójmiasta, Szczecin, Elbląg, a potem protest stopniowo rozszerzał się poza Wybrzeże. Oczekiwanych skutków nie przyniosły jawne i tajne działania władz, zwłaszcza Służby Bezpieczeństwa. A funkcjonariusze SB wydawali się do protestów dobrze przygotowani (dysponowali stosownymi planami stworzonymi jeszcze po Grudniu ’70), wybuch strajków nie był też dla nich zaskoczeniem – przed takim rozwojem sytuacji MSW ostrzegało rządzących jeszcze w czerwcu 1980 r.

16 sierpnia 1980 r., czyli w dniu utworzenia gdańskiego Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego, podczas posiedzenia KOK wiceminister obrony narodowej Florian Siwicki został upoważniony do podjęcia prac studyjnych nad koncepcją stanu wojennego, jak to określono, „ze względu na zagrożenie zewnętrzne państwa”. 10 dni później wiceminister spraw wewnętrznych Bogusław Stachura podczas posiedzenia Biura Politycznego KC PZPR przedstawił plan siłowego zakończenia strajków na Wybrzeżu. Zakładano m.in. unieruchomienie, przy wykorzystaniu jednostek Marynarki Wojennej, portów w Gdańsku i Świnoujściu oraz blokadę Stoczni Gdańskiej przez Zmotoryzowane Odwody Milicji Obywatelskiej, z „jednoczesnym ultymatywnym wezwaniem” strajkujących do jej opuszczenia. A także aresztowanie działaczy opozycji. Rozpoczęto nawet, nie czekając na decyzje polityczne, przygotowania do realizacji tego wariantu.

Jeszcze tego samego dnia Stachura odwołał funkcjonariuszy i pracowników cywilnych resortu z urlopów, wstrzymał też (do odwołania) wydawanie zgód na ich udzielanie, skoszarował ZOMO i słuchaczy wszystkich szkół resortowych, a także nakazał komendantom wojewódzkim MO skoszarowanie (według ich uznania) podstawowych jednostek KW MO. Odpowiednie wytyczne (na podstawie jego decyzji) podległym jednostkom mieli też wydać dowódcy Wojsk Ochrony Pogranicza i Nadwiślańskich Jednostek Wojskowych MSW, komendant główny Straży Pożarnej oraz kierownik Głównego Inspektoratu Ochrony Przemysłu. O zaawansowaniu przygotowań do siłowego złamania strajków świadczy podjęcie działań w celu przekształcenia resortowego Domu Wypoczynkowego Eden w Sopocie w szpital, a także (w razie potrzeby) kempingu MSW w tym samym mieście.

Propozycja resortu została przedstawiona członkom Biura Politycznego i była przez nich omawiana 27 sierpnia, jednak przywódcy partii nie zdecydowali się na rozwiązanie siłowe. Stan podwyższonej gotowości do działań resortu spraw wewnętrznych był jednak utrzymywany aż do początku września 1980 r.

17 września 1980 r. został utworzony jeden ogólnopolski związek zawodowy pod nazwą NSZZ Solidarność. Od początku na linii nowa organizacja–władze dochodziło do konfliktów. Do najważniejszych z nich należał kryzys rejestracyjny z jesieni 1980 r. Doszło do niego z powodu wyroku Sądu Wojewódzkiego w Warszawie, w którym bez konsultacji ze związkiem wprowadzono istotne zmiany w jego statucie (m.in. wykreślenie prawa do strajku). Solidarność zaprotestowała i złożyła odwołanie, sytuacja w kraju była napięta i to mimo że rząd zobowiązał się do rozpatrzenia odwołania związku przez Sąd Najwyższy do 10 listopada. Władze, a przynajmniej MSW, nie były jednak – jak się zdaje – pewne dalszego rozwoju wydarzeń.

Czytaj także

Teksty historyczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną