Pierwsze lata niepodległości: wybory parlamentarne i walka o prawa kobiet
Co tydzień w ramach akcji POLITYKA.PL publikować będzie przygotowane przez KARTĘ materiały historyczne odnoszące się do jednego z ważnych wydarzeń ze stulecia niepodległości.
Poznań, 4 lutego 1919. Zaprzysiężenie 1 Pułku Rezerwowego Strzelców Wielkopolskich podczas powstania wielkopolskiego.
Kazimierz Greger/Ośrodek Karta w Warszawie

Poznań, 4 lutego 1919. Zaprzysiężenie 1 Pułku Rezerwowego Strzelców Wielkopolskich podczas powstania wielkopolskiego.

Warszawa, 10 lutego 1919. Otwarcie Sejmu Ustawodawczego. W środku widoczny naczelnik państwa Józef Piłsudski.
Narodowe Archiwum Cyfrowe

Warszawa, 10 lutego 1919. Otwarcie Sejmu Ustawodawczego. W środku widoczny naczelnik państwa Józef Piłsudski.

Poznań, 27 grudnia 1918. Powitanie Ignacego Jana Paderewskiego (po prawej) przez mieszkańców miasta.
Narodowe Archiwum Cyfrowe

Poznań, 27 grudnia 1918. Powitanie Ignacego Jana Paderewskiego (po prawej) przez mieszkańców miasta.

Ok. 1918. Ignacy Jan Paderewski z żoną Heleną.
Biblioteka Narodowa w Warszawie

Ok. 1918. Ignacy Jan Paderewski z żoną Heleną.

Styczeń 1919. Ulotki wyborcze
Biblioteka Narodowa w Warszawie

Styczeń 1919. Ulotki wyborcze

Warszawa, 1919. Premier Ignacy Jan Paderewski (na pierwszym planie) przed gmachem Sejmu.
Biblioteka Narodowa w Warszawie

Warszawa, 1919. Premier Ignacy Jan Paderewski (na pierwszym planie) przed gmachem Sejmu.

Po upojeniu odzyskaną wolnością przyszedł czas budowania fundamentów nowego państwa. Powołany w listopadzie 1918 r. pierwszy gabinet, socjalisty Jędrzeja Moraczewskiego, spotkał się z brakiem akceptacji zarówno społecznym, jak i większości środowisk politycznych.

Szukając kompromisu, a także porozumienia z paryskim Komitetem Narodowym Polskim – jedynym uznawanym przez aliantów przedstawicielstwem Polski – Józef Piłsudski powierzył w styczniu 1919 r. funkcję premiera wysłannikowi KNP, Ignacemu Janowi Paderewskiemu. Wkrótce też odbyły się pierwsze wybory parlamentarne – po raz pierwszy z pełnoprawnym udziałem kobiet.

Naczelnik Państwa Józef Piłsudski w liście do Romana Dmowskiego (prezesa Komitetu Narodowego Polskiego)

Wysyłając do Paryża delegację, która się ma porozumieć z Komitetem paryskim w sprawie wspólnego działania wobec aliantów, proszę Pana, aby zechciał Pan wszystko uczynić dla ułatwienia rokowań. Niech mi Pan wierzy, że nade wszystko życzę sobie uniknięcia podwójnego przedstawicielstwa Polski wobec aliantów: tylko jedno wspólne przedstawicielstwo może sprawić, że nasze żądania zostaną wysłuchane. [...]

Opierając się na naszej starej znajomości, mam nadzieję, że w tym wypadku i w chwili tak poważnej co najmniej kilku ludzi – jeśli, niestety, nie cała Polska – potrafi się wznieść ponad interesy partii, klik i grup. Chciałbym bardzo widzieć Pana między tymi ludźmi.

Przemyśl, 21 grudnia 1918

[Józef Piłsudski, Pisma zbiorowe, t. 5, Warszawa 1937]

Ignacy Gorczyński (mieszkaniec Poznania)

Nadchodzić zaczęły pogłoski o przyjeździe do Ignacego Jana Paderewskiego Poznania [wysłannika Komitetu Narodowego Polskiego], co niesłychanie rozgorączkowało umysły, a ludność na gwałt sporządzała sztandary. Przyjazd nastąpił wieczorem 26 grudnia, wśród nieopisanego entuzjazmu tłumów. My, zorganizowani w Straży Ludowej, oraz sokoli i harcerze, tworzyliśmy od dworca do „Bazaru” [hotelu] zwarty kordon, za którym stały dziesiątki tysięcy mieszkańców Poznania.

Poznań, 26 grudnia 1918

[Wspomnienia powstańców wielkopolskich, Poznań 1970]

Z artykułu w „Kurierze Poznańskim”

Wśród niezwykłych okoliczności żegnamy rok stary i wstępujemy w progi nowego; kiedy łuna wielkiej wojny na Zachodzie już dawno zagasła, buchnęły płomienie walki tuż koło nas. Na ulicach Poznania polała się krew, pod Gnieznem również rozegrało się krwawe starcie między Polakami i Niemcami, w kilku innych punktach podobne zaszły wypadki […]. Naprędce zorganizowana siła zbrojna polska dała odpór napaści niemieckiej i w następstwie zwycięskiej walki opanowała Poznań. Z Poznania przeniósł się ruch żywiołowy do Gniezna, Trzemeszna, Mogilna i kilku pomniejszych miast. […]

Choć przeżywamy jeszcze chwile krytyczne, to jednak z nadzieją i ufnością witamy Rok Nowy. Wchodzimy weń w poczuciu własnej siły. Polacy zaboru pruskiego pokazali, że nie brak im męstwa, gdy chodzi o obronę najświętszych interesów narodowych.

Poznań, 1 stycznia 1919

[„Kurier Poznański” nr 1/1919]

Maria Dąbrowska (pisarka) w dzienniku

W ostatni dzień roku przyszły wiadomości o wydarciu Poznańskiego Niemcom. Czytałam o tym, płacząc. Wczoraj mieliśmy przedziwny Nowy Rok. Przyjechał [do Warszawy] Paderewski i witany był jak panujący Narodu. Czegoś podobnego nigdy w życiu nie widziałam. Te nieprzebrane tłumy, idące z szumem morza, z niemilknącym na chwilę krzykiem entuzjazmu, z tym morzem ogni nad głowami, jakby z zapalonymi świętego Ducha znamionami, czarowne były i mocne.

Warszawa, 2 stycznia 1919

[Maria Dąbrowska, Dzienniki 1914–1965, t. 1, 1914–1925, Warszawa]

Helena Paderewska (żona Ignacego Jana Paderewskiego) działaczka społeczna

Dzień wyborów stanowił prawdziwe święto dla narodu polskiego. Prawo do głosowania było powszechne dla mężczyzn i kobiet – wśród kandydatów do izby znalazły się też kobiety – a Polacy tego dnia po raz pierwszy od czasu rozbiorów mieli głosować według własnego wyboru, wolnego od zewnętrznych wpływów. I raz jeszcze, jak to się często zdarzało, kobiety w Polsce pokazały swoją wartość i dowiodły, że godne były czynnego prawa wyborczego, które im przyznano. Przed wyborami musiała się odbyć wielka kampania edukacyjna i pod tym względem to one okazały się najlepsze. Zorganizowały kluby i spotkania, agitując i prowadząc kampanię od domu do domu, wzdłuż i wszerz całego kraju. […]

W setkach punktów wyborczych w całym kraju kobiety i mężczyźni stali cierpliwie w kolejkach już poprzedniej nocy, aby nie ominęło ich skorzystanie z tego wielkiego przywileju, jakim obdarzyła ich wolność.

Warszawa, 26 stycznia 1919

[Helena Paderewska, Wspomnienia 1910–1920, Warszawa 2015]

Naczelnik Państwa Józef Piłsudski w orędziu otwierającym pierwsze posiedzenie Sejmu Ustawodawczego

Półtora wieku marzeń o wolnej Polsce czekało swego ziszczenia w obecnej chwili. Dzisiaj mamy wielkie święto narodu, święto radości po długiej, ciężkiej nocy cierpień. [...] Radość dnia dzisiejszego byłaby stokroć większą, gdyby nie troska, że zbieracie się w chwili niezwykle ciężkiej. Po długiej, nieszczęsnej wojnie świat cały, a z nim i Polska, czeka z tęsknotą upragnionego pokoju. Tęsknota ta w Polsce dziś ziścić się nie może. Synowie Ojczyzny muszą iść, by bronić granic i zabezpieczyć Polsce swobodny rozwój. [...]

Nie chcemy mieszać się do życia wewnętrznego któregokolwiek z naszych sąsiadów, lecz pozwolić nie możemy, by pod jakimkolwiek pozorem, chociażby pod pozorem rzekomego dobrodziejstwa, naruszano nasze prawo do samodzielnego życia. Nie oddamy ani piędzi ziemi polskiej i nie pozwolimy, by uszczuplano nasze granice, do których mamy prawo. Dążności naszych sąsiadów sprawiły, że ze wszystkimi nimi znajdujemy się obecnie w otwartej wojnie lub co najmniej w stosunkach mocno naprężonych.

[…] Obdarzeni dziś zaufaniem narodu, dać mu macie podstawy dla jego niepodległego życia w postaci prawa konstytucyjnego Rzeczpospolitej Polskiej. […] Prawa, przez was uchwalone, będą początkiem nowego życia wolnej i zjednoczonej Ojczyzny.

Warszawa, 10 lutego 1919

[Józef Piłsudski, Pisma zbiorowe, t. 5, Warszawa 1937]

***

Opracowanie: Marta Markowska (Ośrodek KARTA), współpraca: Przemysław Bogusz, Milena Chodoła, Mariusz Fiłon, Amadeusz Kazanowski, Wojciech Rodak, Adam Safaryjski, Małgorzata Sopyło (zespół „Nieskończenie Niepodległej”).

Teksty historyczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj