Pies czyli kot

O kiwaniu głową
Bardzo lubię pański język w moich ustach, jak powiedziała francuska guwernantka do Anglika, rozmawiając z nim po angielsku. I to jest motto dzisiejszego felietonu.

Kilka lat temu w Polsce zeuropeizowano (tak podano w komunikacie) światła sygnalizacyjne na skrzyżowaniach, likwidując zielone strzałki, które pozwalały skręcać w prawo przy czerwonym świetle. Ruch się poważnie skomplikował. I wtedy się okazało, że to nie Europa, tylko ktoś po prostu nie znał dobrze angielskiego. A najpewniej znał, tylko mu się opłacało udawać, że nie zna. Znał także tego, kto miał wygrać przetarg na likwidację strzałek. Oczywiście ten sam potem strzałki ponownie montował.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną