Kampania okiem PR-owca
O niezdecydowanym Komorowskim, ukrytym Kaczyńskim i awansującym Napieralskim mówi były doradca Bronisława Komorowskiego i ekspert od public relations Jarosław J. Szczepański*.
Henryk Jackowski/BEW

Grzegorz Rzeczkowski: Jak ocenia pan finiszującą właśnie przed pierwszą turą wyborów kampanię?

Jarosław J. Szczepański: Jest przykładem, jak nie należy robić kampanii. Jeśli będzie w przyszłości analizowana, to właśnie pod tym kątem. Zapowiadała się ciekawie, ale szybko straciła temperaturę. Do czego w oczywiście w dużym stopniu przyczyniły się katastrofa pod Smoleńskiem i powódź.

Mówi się, że była nudna, bo toczyła się w cieniu tych tragedii.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną