PJN na medialnej tapecie

Partia Joasi Najprzebieglejsza
Gdy PJN staje się przedmiotem uwagi niektórych mediów, pozostałe nie mają wyjścia – też piszą o tej niby-partii.

PJN jest ulubieńcem dwóch środowisk medialnych: TVN i „Rzeczpospolitej”. Zapewne z zupełnie odmiennych pobudek, ale i tak współczuję. Oczywiście, gdy PJN staje się bohaterem rozważań w tych mediach, inne zdają się nie mieć wyjścia i też pochylają się nad wewnątrzpartyjnymi wydarzeniami i sporami.

Z troską lub z satysfakcją, z powagą lub bez. To drugie jest mi bliższe, gdyż nie mogę się wyzbyć wrażenia, że PJN to wyjątkowo nieudany projekt grona ludzi, którzy polityki w wersji lansowanej przez prezesa Kaczyńskiego znieść nie mogli, ale żyć poza polityką już nie potrafią i teraz szamoczą się, próbując jakoś zaistnieć.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną