Kraj

Rząd laptopów

Nowe laptopy na posiedzenia Rady Ministrów

Laptopy zastąpią ministrom stosy dokumentów papierowych, przez które musieli się przebijać podczas posiedzeń rządu. Laptopy zastąpią ministrom stosy dokumentów papierowych, przez które musieli się przebijać podczas posiedzeń rządu. Bartłomiej Zborowski / PAP
Debiutowała eRM – czyli elektroniczna Rada Ministrów. Premier i jego ministrowie na cotygodniowych, wtorkowych posiedzeniach rządu będą pracować na laptopach.

Za kilka tygodni do historii ma przejść drukowanie setek stron. Pierwsze sierpniowe posiedzenie z laptopami to też pierwszy etap wdrażania systemu eRM.

Kancelaria Premiera ogłosiła przetarg na opracowanie zaawansowanego systemu informatycznego do obsługi posiedzeń Rady Ministrów. Chodzi o wyeliminowanie z prac Rady Ministrów obiegu dokumentów papierowych. Szefowie resortów będą mogli także tworzyć spersonalizowane „e-teczki” dokumentów z własnymi notatkami, adnotacjami, opiniami, prezentacjami itd. Dostęp do systemu ma mieć tylko 50 użytkowników, czyli ministrowie i ich obsługa.

Jak czytamy w ogłoszeniu przetargowym, „podczas posiedzenia rządu porządek obrad będzie wyświetlany na wszystkich komputerach. W sposób wyraźny będzie podświetlany aktualnie procedowany punkt. Po zakończeniu posiedzenia system tworzy raport – zestawienie decyzji podjętych podczas posiedzenia”. O statusie prac informować ma kolorystyka: na zielono będą oznaczane dokumenty przyjęte, niebiesko – przyjęte ze zmianami, pomarańczowo – odroczone, a na czerwono – odrzucone.

System ma też umożliwić monitorowanie aktywności wszystkich użytkowników, czyli premier będzie dokładnie wiedział, jak pracują jego ministrowie. – Zdarza się, że ministrowie przychodzą nieprzygotowani na posiedzenia rządu, co bardzo irytuje Donalda Tuska. Premier czyta większość dokumentów, a nie powinien na to tracić czasu – opowiada osoba z Kancelarii przy Alejach Ujazdowskich.

Polityka 33.2011 (2820) z dnia 09.08.2011; Flesz. Kraj; s. 6
Oryginalny tytuł tekstu: "Rząd laptopów"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Homofobusy jeżdżą po polskich miastach. Szokują i wykluczają

Homofobusy rozpowszechniają nieprawdziwe informacje na temat osób LGBT. To akcja Fundacji Pro-Prawo do Życia, która wbrew nazwie odmawia osobom nieheteroseksualnym prawa do wolnego od dyskryminacji życia w Polsce.

Agata Szczerbiak
17.07.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną