Twardy mesjanizm
Porywanie się z szabelką – jednego państwa na dwadzieścia siedem – to zryw tyleż bohaterski co straceńczy.

Aby zrozumieć, co stało się ostatnio w Brukseli przy okazji powtórnego wyboru Donalda Tuska na przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, należy sięgnąć do pism Marii Janion. Profesor od dawna twierdzi, że w Polsce kwitnie mesjanizm. „Mesjanizm to przekleństwo” – przyznała jednocześnie w liście otwartym, skierowanym do zeszłorocznego Kongresu Kultury. I dodała, że mamy do czynienia z centralnie planowanym zwrotem ku kulturze upadłego, epigońskiego (kontynuującego nieaktualne idee) romantyzmu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną