Preludium
Dwa lata temu, gdy PiS doszedł do władzy, mówiono: „spokojnie, może nie będzie tak źle”.

Jestem gotów się założyć, że jeszcze przed końcem przyszłego roku Jarosław Kaczyński mianuje nam nowego prezydenta. Pan Andrzej Duda z Krakowa walczy więc o życie – polityczne oczywiście. Nie tak dawno jeździł na nartach albo na łysej oponie, dopiero gdy setki tysięcy Polaków zaczęły ze świecą szukać prezydenta Rzeczpospolitej, zorientował się, że ma jeszcze trzecie zajęcie. Jest ambitny, więc wziął się ostro do roboty. Ani się obejrzymy, a Sąd Najwyższy i KRS podzielą los Trybunału Konstytucyjnego.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną