Władza leczy się bez kolejki. Oburzonego pacjenta szpital MON straszy służbami [NAGRANIE]
Po sygnale od czytelnika, że wiceminister obrony narodowej Tomasz Szatkowski i prezydencki minister Paweł Soloch korzystają z usług szpitala MON bez kolejki, użyłem prowokacji dziennikarskiej. Podając się za pacjenta, pytałem, skąd te przywileje.
.
Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

.

Udając oburzonego pacjenta, który nie godzi się na takie przywileje władzy, zadzwoniłem do szefostwa Kliniki Rehabilitacji. Po kilku wykrętnych wyjaśnieniach, czemu szef BBN i wiceminister MON wchodzą na krioterapię bez kolejki, usłyszałem tekst, który mnie zmroził: „Jak będziecie tak mocno dociekać, to tam jest kamera. Ładnie was tam wszystkich ponagrywa. Będziecie chodzić się spowiadać do odpowiednich służb. Także ja bym zalecał rozsądek”. Cały zapis rozmowy – dalej, także w wersji audio.

Krioterapia władzy (1). Sesja 26 stycznia 2018, 9.00

„Dziś był taki incydent: o godz. 9.00, kiedy suweren czekał na wejście do kriokomory, nagle wpadł pan Soloch i został obsłużony pojedynczo, choć normalnie wpuszczają po pięć osób, a po nim przyszedł pan Szatkowski i też wszedł sam przed suwerenem” – zadzwonił do OKO.press czytelnik w piątek, 26 stycznia. Rzecz działa się w Klinice Rehabilitacji Centralnego Szpitala Klinicznego Ministerstwa Obrony Narodowej przy ul. Szaserów w Warszawie.

Zabieg w kriokomorze to część rehabilitacji, którą naszemu czytelnikowi zalecił lekarz. Trwa około trzech minut. Pacjenci musieli więc czekać dziesięć minut dłużej niż zwykle. Jak relacjonuje nasz czytelnik, byli jednak oburzeni samym faktem, że zostali potraktowani jako pacjenci drugiej kategorii.

„Kiedy Szatkowski wyszedł z poczekalni, powiedziałem: co, kolejka pana nie obowiązuje? A suweren czeka! Był niesamowicie zaskoczony. Aż pomylił kierunki. Zamiast skręcić w lewo, skręcił w prawo. Ale słowem się nie odezwał i poszedł”.

Obaj wysocy urzędnicy zgodnie z zaleceniami lekarzy po zabiegu krioterapii powinni rozgrzać organizm na sali ćwiczeń, ale zniknęli bez śladu.

Paweł Soloch (rocznik 1962) jest sekretarzem stanu i od początku kadencji Andrzeja Dudy szefem prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego, studiował m.in. w Lozannie i Paryżu. Od 1992 roku pracował w kilku ministerstwach. Tomasz Szatkowski (1978), podsekretarz stanu (wiceminister) w Ministerstwie Obrony Narodowej od 2015 roku, jest absolwentem prawa i studiów wojennych w King’s College w Londynie. W 2009 roku był – przez chwilę – prezesem TVP.

Krioterapia władzy. Sesja 29 stycznia 2018, godz. 9.15

29 stycznia na krioterapię przyszedł już tylko Szatkowski. „Ok. 9.15 zjawia się w towarzystwie jednego z fizykoterapeutów, wchodzi bez kolejki, czyli omija kolejkę, wzbudzając przy tym wielkie oburzenie oczekujących, i ma mierzone ciśnienie. Ok. 9.20 przed wszystkimi wchodzi jako jedyny do kriokomory” – relacjonuje ten sam czytelnik.

Już po wyjściu wiceministra, gdy wywoływano nazwiska pacjentów, padło: „Szatkowski!”. „Należy zatem przypuszczać, że ma kartę zabiegową jak normalny obywatel” – domyśla się czytelnik.

Dobre rady szefostwa Kliniki: Jak będziecie tak dociekać, to tam jest kamera… 29 stycznia, 12.10

Postanowiłem sprawdzić, czy sekretarzom Kancelarii Prezydenta i MON przysługuje przywilej korzystania z usług szpitala bez kolejki i z pominięciem ogólnych zasad.

Byłem ciekawy, jaką odpowiedź na to pytanie dostałby zwykły pacjent. Zadzwoniłem na numer kierownictwa Kliniki Rehabilitacji szpitala MON, przedstawiając się jako świadek zajścia. Liczyłem, że dostanę prawdziwszą odpowiedź, niż gdybym pytał jako dziennikarz.

Odpowiedź dostałem, ale zupełnie niespodziewaną.

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj