Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Nagroda im. Dariusza Fikusa 2020 przyznana

Nagroda im. Dariusza Fikusa jest przyznawana za dziennikarstwo najwyższej próby. Nagroda im. Dariusza Fikusa jest przyznawana za dziennikarstwo najwyższej próby. Art Lasovsky / Unsplash
Nagrodę im. Dariusza Fikusa 2020 za dziennikarstwo najwyższej próby otrzymała Magdalena Gałczyńska za cykl tekstów na temat farmy trolli w Ministerstwie Sprawiedliwości.

W głosowaniu kapituły wyłoniono trzy publikacje-finalistów. Spośród ponad stu publikacji zgłoszonych do nagrody najwięcej głosów oddanych przez członków kapituły otrzymali (kolejność alfabetyczna):

  • Magdalena Gałczyńska za cykl publikacji pt. „Farma trolli w Ministerstwie Sprawiedliwości” w Onet.pl
  • Bartek Godusławski za cykl tekstów o Marianie Banasiu w „Dzienniku Gazecie Prawnej”
  • Katarzyna Włodkowska i Katarzyna Surmiak-Domańska za cykl tekstów o Marku Lisińskim opublikowany w „Gazecie Wyborczej”.

Laureatką tegorocznej Nagrody im. Dariusza Fikusa została Magdalena Gałczyńska. Jej oraz wszystkim finalistom serdecznie gratulujemy! Wręczenie nagrody odbyło się podczas gali w Warszawie 30 września, transmitowanej na YouTube:

Nagroda im. Dariusza Fikusa

Nagroda jest przyznawana za tekstowy materiał dziennikarski, opublikowany drukiem w prasie lub w internecie w poprzednim roku. Nagrodę stanowią dyplom oraz 10 tys. zł. Partnerem Nagrody jest Stowarzyszenie Dziennikarzy i Wydawców REPROPOL. Tegoroczne obrady kapituły odbyły się zdalnie, z zachowaniem wszystkich regulaminowych wymogów.

Skład kapituły Nagrody im. Dariusza Fikusa 2020:

  • Leszek Będkowski („Polityka”)
  • Bogusław Chrabota („Rzeczpospolita”)
  • Marcin Dzierżanowski („Wprost”)
  • Łukasz Fikus (syn Dariusza Fikusa)
  • Krzysztof Jedlak („Dziennik Gazeta Prawna”)
  • Marcin Lewicki (Press Club Polska)
  • Piotr Mucharski („Tygodnik Powszechny”)
  • Paweł Siennicki („Polska The Times”)
  • Bartosz Węglarczyk (Onet.pl)
  • Rafał Zakrzewski („Gazeta Wyborcza”)

Więcej informacji: www.nagrodafikusa.pl

Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Czynsze grozy. Są takie bloki, które zamieniły się w miejsca walk. Podwyżki, straszenie sądem, finansowa panika

Wspólnoty mieszkaniowe zaczęły masowo powstawać w Polsce 30 lat temu. Były jak powiew wolności: małe środowiska rządzące się przejrzystymi, demokratycznymi zasadami. Dziś to tylko wspomnienie. Demokracja wynaturzona, zarząd jak dyktatura, kontroli państwa brak.

Marcin Kołodziejczyk
06.03.2026
Reklama