Malwowy król
Warszawski biznesmen Andrzej Kasprowiak od lat robi świetne interesy z publicznymi instytucjami. Państwowy budżet przeważnie na nich traci. I to dużo. Ale ktoś w końcu musi tracić.
Czwartek, 8 lutego, musiał być dla Andrzeja Kasprowiaka bardzo gorący. Sam wicepremier Andrzej Lepper zwołał konferencję prasową, by ogłosić rozmiary strat, jakie poniósł Fundusz Składkowy Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego na inwestycjach w papiery dłużne jednej ze spółek Kasprowiaka (o tym, jak Samoobrona przejęła śledztwo „Polityki” w tej sprawie, piszemy na s. 42). Pracownicy Ministerstwa Rolnictwa twierdzą, że od samego rana biznesmen usiłował jakoś dostać się do Leppera, przekonać go, że wszystkie należne Funduszowi pieniądze zwróci.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną