Gabinet drobnych kroków
Nie wiadomo już, kto pierwszy użył określenia 'rewolucja październikowa'. Czy rząd, by podkreślić rangę wielkiej ofensywy ustawodawczej, czy opozycja, aby ją wykpić. Z perspektywy listopada ta rewolucja wypada całkiem obiecująco.

Prawie setka przyjętych ustaw, w tym kilkanaście bardzo ważnych i kilkadziesiąt, nad którymi nadal trwają prace, musi wpływać na ocenę rządu Donalda Tuska. Jeżeli powszechnie wytykano, że ta ekipa do sprawowania władzy nie była przygotowana, to rok jej działań pokazuje, że wiele problemów trafnie zidentyfikowała i spróbowała się z nimi zmierzyć.

Dotychczas politykę reformatorską rządu oceniano głównie poprzez pryzmat ustaw zdrowotnych, których koncepcja rodziła się w biegu i bałaganie.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną