Literatura mafijna: straszny jest ten świat

Kałamarzem w ośmiornicę
Kurs franka w Polsce, niemiecki biznes gazowy i grecki kryzys. Śmieci w Neapolu, rumuńskie szwalnie i strzelanina w Duisburgu. Według znawców mafii to jeden łańcuch zdarzeń.
Mafia? Nic nie widziałem, nic nie słyszałem, nic nie mówiłem!
Łukasz Rayski/Polityka

Mafia? Nic nie widziałem, nic nie słyszałem, nic nie mówiłem!

Co ciekawe, nie istnieje międzynarodówka mafijna; organizacje zawierają, co prawda, sojusze, ale też ostro między sobą rywalizują, czasem do krwi
Tomasz Pawlak/Polityka.pl

Co ciekawe, nie istnieje międzynarodówka mafijna; organizacje zawierają, co prawda, sojusze, ale też ostro między sobą rywalizują, czasem do krwi

Okładka najnowszej okołomafijnej książki Sylwestra Latkowskiego
materiały prasowe

Okładka najnowszej okołomafijnej książki Sylwestra Latkowskiego

W Polsce w ostatnich latach wydano kilka intrygujących książek o mafii. Wcale nie thrillerów epatujących krwią, lecz poważnych, popartych żmudną pracą śledczą opisów struktur przestępczych. Czy autorzy tych książek są wiarygodni? Włoskiego pisarza i dziennikarza Roberto Saviano („Gomorra”) uwiarygodnili mafiosi z kamorry, którzy wydali na niego wyrok – dostał od włoskiego rządu ochronę. Jurgen Roth („Europa mafii”), 66-letni dziennikarz, należy do czołówki niemieckich reporterów śledczych. Misha Glenny („McMafia”) jest korespondentem brytyjskich mediów w wielu krajach świata, ekspertem w kwestiach mafijnych powiązań szczególnie w Rosji, na Bałkanach, w Chinach i Ameryce Płd. David Fisher („Księgowy mafii”) to znany amerykański pisarz. Sylwester Latkowski („Polska mafia”) – dokumentalista, autor śledczych książek i filmów.

Roberto Saviano opisał kamorrę, czyli Neapol i okolice, ale też ekspansję chińskiej mafii do Europy. Jurgen Roth powiązał z mafią strzelaninę w Duisburgu (w 2007 r. sześciu młodych Włochów z wioski San Luca padło tam ofiarami zbiorowego mordu), interesy gazowe i przedsięwzięcia spekulantów giełdowych. Misha Glenny oplótł mackami ośmiornicy cały świat. David Fisher, spisując spowiedź Roberto Escobara, rodzonego brata słynnego szefa kolumbijskiego kartelu narkotykowego Pablo Escobara, uwiecznił mechanizm rodzenia się przestępczości obezwładniającej kraj prawie cztery razy większy od Polski (i o jedną trzecią ludniejszy). Natomiast Sylwester Latkowski w „Polskiej mafii” przeprowadził precyzyjną genezę rodzimej mafii.

Mieszczanie i celebryci

Jurgen Roth definiuje najpoważniejsze zagrożenia z niemieckiego punktu widzenia. O ile Saviano uważa neapolitańską kamorrę za mafijną potęgę w Europie, o tyle Roth na czele stawia ’ndranghetę – mafię kalabryjską. To jej sześciu młodych członków w niemieckim Duisburgu zostało podziurawionych kilkudziesięcioma pociskami, a na koniec każdy dostał jeszcze strzał w głowę. Sprawców nie schwytano, chociaż nie było tajemnicą, że strzelali sąsiedzi z San Luki, przedstawiciele innego klanu ’ndranghety. Dokonali faidy, czyli zemsty, na Sycylii zwanej vendettą.

Po upadku muru berlińskiego kasjerzy mafii masowo inwestowali we wschodnich landach, kupowali, co było do kupienia: ziemię, upadające fabryki, ledwo dyszące firmy. Szacuje się, że uprano wtedy od 100 do 200 mld brudnych dolarów. Niemiecki wywiad, według Rotha, ocenia roczne obroty włoskich organizacji przestępczych na terenie Niemiec na 100 mld euro. ’Ndrangheta inwestuje w duże pakiety akcji na giełdzie we Frankfurcie. Pieniądze mafii, pisze Roth, są instrumentem niedemokratycznej władzy gospodarczej i politycznych wpływów. I dodaje: „Mafii nie można już traktować jako regionalnego zjawiska kryminalnego, lecz trzeba dostrzec fakt, że zaczyna ona wyrastać na siłę, która jest w stanie określać politykę w Europie”.

Taką siłą są też rosyjskie gangi działające w Niemczech: sołncewski, izmaiłowski i tambowski. Rzadko sięgają po przemoc fizyczną (ale jeżeli już, to działają bezwzględnie), używają nowoczesnych metod – biznesowych. To zjawisko Roth określa mianem nowej mafii albo mafii mieszczańskiej. Twierdzi, że w ten sposób rosyjska nowa mafia zdobyła silne wpływy w niemieckim sektorze paliwowym i energetycznym. Ostrzega, że rozlewa się po całej Europie, a szczególnie atrakcyjne są dla niej nowe kraje UE; w Bułgarii czy Rumunii od lat ma swoich rezydentów w ośrodkach władzy. W Rosji niektórzy mafiosi traktowani są niczym celebryci, niektórzy umościli się w bliskim otoczeniu Kremla.

Mechanizmy opisane przez autorów książek są podobne, czasem – jak u Mishy Glenny’ego i Jurgena Rotha – pojawiają się też te same postacie znanych rosyjskich i włoskich mafiosów. Na szczęście (co też wynika z dociekań Saviano, Rotha, Glenny’ego i Latkowskiego), nie istnieje międzynarodówka mafijna; organizacje zawierają, co prawda, sojusze, ale też ostro między sobą rywalizują, czasem do krwi.

Naczelna zasada jest taka, że brudne pieniądze trzeba wyprać. Dlatego organizacje przestępcze inwestują w przemysł i banki. W Rumunii zakładają fabryki produkujące tekstylne podróbki znanych firm. Na Bałkanach przejmują placówki bankowe na własność, w Niemczech – korumpując – zdobywają wpływy w bankowych władzach. Jeżeli zastanawiamy się, dlaczego prywatne banki z Niemiec i Francji tak chętnie pożyczały pieniądze niestabilnej Grecji, to Roth daje przynajmniej częściową odpowiedź: podobnie chętnie banki pozwalały przepuszczać miliardy euro pochodzące z nieudokumentowanych źródeł przez konta należące do mafiosów. Oto co łączy kryzys grecki, strzelaninę w Duisburgu i szwalnie w Rumunii.

 

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną