Recenzja gry: "Dishonored"

Mroku, krocz ze mną
Gra urzeka spójną wizją wirtualnego świata, pełnego detali i tętniącego życiem.
materiały prasowe

Dishonored, wydawca: Bethesda/Cenega, platformy: PC, Xbox 360, PS3

To dziwne, że idea i klimat kultowych skradanek „Thief” znalazły dotąd naśladowców jedynie w – znakomitej skądinąd – serii „Assassin’s Creed”. Teraz wreszcie twórcy gry „Dishonored” postanowili zmierzyć się z obiema legendami i wyszli z tego starcia w wielkim stylu. Wcielając się w pałającego żądzą zemsty, niesłusznie oskarżonego o zabójstwo królowej bohatera, ruszamy w miasto, aby pokonać wrogów i rozsupłać misternie zapleciony spisek. Nie fabuła jednak – niegrzesząca nadmierną oryginalnością – będzie tu elementem kluczowym, który nie pozwoli się oderwać od ekranu. Gra urzeka spójną wizją wirtualnego świata, pełnego detali i tętniącego życiem.

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną