Wszystko co powinniście wiedzieć o Hobbicie

Powrót do Śródziemia
Na ekrany polskich kin wszedł właśnie jeden z najbardziej oczekiwanych filmów roku, „Hobbit” Petera Jacksona. Nowozelandzki reżyser ponownie zaprasza nas do świata wyobraźni J.R.R. Tolkiena.
Bohaterowie wyprawy na Samotną Górę po skarby krasnoludów.
Mark Pokorny/Best Film

Bohaterowie wyprawy na Samotną Górę po skarby krasnoludów.

Martin Freeman jako Bilbo Baggins.
Best Film

Martin Freeman jako Bilbo Baggins.

Reżyser Peter Jackson na planie „Hobbita”.
Best Film

Reżyser Peter Jackson na planie „Hobbita”.

Trylogia „Władca Pierścieni” przyniosła Jacksonowi sławę, worek Oscarów (w tym dla najlepszego reżysera i za najlepszy film – „Powrót króla”), uczyniła go także obrzydliwie bogatym. Cena była jednak wysoka. Produkcja pochłonęła siedem lat życia reżysera, z czego 274 dni spędził na planie zdjęciowym. Pod koniec prac nad ostatnim obrazem nie krył zmęczenia, mówił wtedy, że wie już, dlaczego nikt wcześniej nie kręcił trzech filmów naraz. I choć wszyscy sądzili, że sukces „Władcy Pierścieni” stanowi gwarancję szybkiego rozpoczęcia prac nad „Hobbitem”, Jackson nie chciał wracać do Śródziemia, wolał poświęcić się innym projektom.

Po latach reżyser przyznał, że powodował nim również strach: „Myśl o pracy z 13 krasnoludami mnie przerażała. Wydawało mi się, że byłby to koszmar i że znacznie bardziej interesujące byłoby zobaczenie, co zrobiłby z tym ktoś inny”. Mało brakowało, a udałoby mu się wytrwać w tym postanowieniu. I choć ostatecznie stanął za kamerą ekranizacji pierwszej powieści Tolkiena, droga na plan była nadspodziewanie trudna.

Długa droga do Hobbitonu

Kiedy we wrześniu 2006 r. wytwórnia MGM ogłosiła, że chce zrealizować „Hobbita”, jej włodarze wyrazili nadzieję, że pracami na planie pokieruje Jackson. Ten jednak nie chciał się angażować, dopóki nie zostanie rozstrzygnięty spór ze współpracującym przy tym projekcie studiem New Line Cinema. Według Jacksona i jego żony, a zarazem producentki, Fran Walsh, zyski z dystrybucji „Władcy Pierścieni” nie były prawidłowo rozdzielane. Zrobiło się gorąco – New Line postanowiło odsunąć ich od projektu, a szef studia Robert Shaye wykluczył wręcz jakąkolwiek współpracę z Jacksonem, obwiniając go o to, że większa część obsady „Władcy...” zbojkotowała obchody 40-lecia studia. „Czuję się bardzo dotknięty – miał powiedzieć Shaye. – Nie dbam już o Petera Jacksona”.

Ostatecznie został jednak przyparty do muru. Kiepskie wyniki finansowe innych filmów zmusiły wytwórnię do pójścia na ugodę – „Hobbit”, choć bardzo kosztowny, wydawał się pewną inwestycją. Droga do realizacji filmu stała otworem, ale Jackson nie mógł podjąć się jego reżyserii. Miał inne zobowiązania, stanęło na tym, że będzie producentem „Hobbita”, a za efekty specjalne odpowiadać będzie jego studio WETA.

Otwarta pozostawała więc kwestia, kto pokieruje pracami na planie. Bardzo długo faworytem był twórca trzech „Spider-Manów” Sam Raimi, ostatecznie wybrano Guillermo del Toro. Decydującą kwestią było zapewne doświadczenie Meksykanina w tworzeniu niezwykle plastycznych fantastycznych światów, które mogliśmy podziwiać w „Labiryncie fauna” i dwóch ekranizacjach przygód komiksowego Hellboya.

Był kwiecień 2008 r. Del Toro zabrał się za pisanie scenariusza do pierwszego z dwóch planowanych filmów, nad drugim pracował zespół „Władcy Pierścieni”, a więc Peter Jackson, Fran Walsh i Philippa Boyens. Zaczęto angażować aktorów – już wtedy jednym z kandydatów do roli tytułowego hobbita Bilbo Bagginsa był Martin Freeman, ostatecznie zaangażowany przez Jacksona po tym, jak ten przejął stery produkcji. Jednak del Toro, ku zaskoczeniu Jacksona, zrezygnował. Swoją decyzję ogłosił w maju 2010 r., a argumentował ją utratą cierpliwości do MGM, które z powodu kłopotów finansowych ciągle przesuwało datę rozpoczęcia zdjęć do „Hobbita”.

W końcu, po kilku latach przepychanek i kłopotów z budżetem, pierwszy klaps na planie „Hobbita” padł 21 marca 2011 r., a za kamerą stanął reżyser „Władcy Pierścieni”.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną