Kawiarnia literacka

Agnon, wolność i wyliczanki nudy
Wiem, że jest ze mną związana jakaś zagadka, być może ukryta w tych niedozdaniach, które powtarzam.

Wszyscy topią się w wolności, no, w pisaniu i gadaniu o wolności: „Mamy wolność”, „Żyjemy w wolnym kraju”, „jeszcze możemy korzystać z wolności” etc. A ja się przyglądam, szary bardziej niż zwykle, tym połączeniom: „mamy wolność”, „korzystamy z wolności” i coś mi chrupie w głowie, jak wtedy, gdy zaciśniesz z całej siły powieki i chrzęst idzie przez czaszkę, jakby miękki mózg skostniał na chwilę i chrobotał.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną