Kawiarnia literacka

Smutek Akihabary
Nie mogę mieć psa prawdziwego, nie mogę mieć sztucznego, została mi niezaspokojona tęsknota, z którą się zżyłem.

Kiedy ktoś mnie pyta, kto z fantastów najlepiej przewidział nasze czasy, odpowiadam ukutym specjalnie na taką okazję bon motem: żyjemy w świecie Philipa K. Dicka udającym świat Williama Gibsona. Niby wszystko wygląda jak z fantazji cyberpunkowych autora „Neuromancera” – internet, VR, wielkie korporacje, ale pod spodem buzują emocje wyjęte wprost z narkotycznych wizji Dicka.

Na przykład cyberprzestrzeń, którą u Gibsona przemierzają romantyczni hakerzy, u nas zajęły zdjęcia słodkich kotków (ostatnio wypieranych przez pieski).

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną