Kultura

Architektura sportu i turystyki

Hala Cracovia otrzymuje Nagrodę Architektoniczną POLITYKI 2018!

Hala KS Cracovia od frontu, al Focha. Hala KS Cracovia od frontu, al Focha. Wojciech Kryński
Nagroda Architektoniczna POLITYKI za rok 2018 powędruje do Krakowa. Jury najwyżej oceniło sportową Halę Cracovia. A internauci wyróżnili Bobrowisko w Starym Sączu.
Polityka

Po burzliwych (jak zwykle) obradach kapituły okazało się, że w tajnym głosowaniu najwięcej wskazań uzyskała realizacja, której pełna nazwa brzmi: Hala KS Cracovia 1906 Centrum Sportu Niepełnosprawnych w Krakowie. Decyzja o budowie zapadła w 2006 r., w setną rocznicę powstania klubu. Rozpisano architektoniczny konkurs, który rozstrzygnięto w 2008 r. Z powodu braku funduszy miasto długo zwlekało z rozpoczęciem budowy. Ostatecznie ruszyła dopiero w 2016 r. i trwała dwa lata. Koszt budowy wyniósł 45,5 mln zł, a za te pieniądze powstał obiekt o powierzchni całkowitej 5100 m kw., zaś użytkowej – 3700 m kw. Generalnym inwestorem była firma Skanska, natomiast autorami zarówno bryły, jak i architektury wnętrz – Biuro Projektowe Lewicki Łatak.

To krakowska pracownia działająca od 24 lat. I tam głównie aktywna, bo ponad połowę ich projektów zrealizowano właśnie pod Wawelem. Ten architektoniczny tandem żadnej pracy się nie boi. W swym dorobku mają budynki i osiedla mieszkaniowe, domy jednorodzinne, hotele, siedziby fabryk, sale gimnastyczne, przestrzenie publiczne, a nawet aranżacje wnętrz. Po raz pierwszy stało się o nich głośno za sprawą niezwykłej, wyrazistej i działającej na wyobraźnię aranżacji placu Bohaterów Getta w Krakowie (2005 r.). Wielu pochwał doczekało się także osiedle Corte Verona we Wrocławiu, a ostatnio uwagę obserwatorów przykuła ciekawa architektura Flyspot (tunel aerodynamiczny) w Morach pod Warszawą. A poza pochwałami za udane realizacje projektanci odebrali też w ubiegłym roku Honorową Nagrodę Stowarzyszenia Architektów Polskich. Biuro doceniono za całokształt; architekturę może mało spektakularną i widowiskową, ale nieodmiennie elegancką, tworzoną z szacunkiem dla otoczenia, funkcjonalną, starannie przemyślaną.

I taki też jest nagrodzony obiekt. Przede wszystkim idealnie wpasowany w urbanistyczny kontekst, który wbrew pozorom łatwy nie był; krakowskie Błonia to miejsce o wielkim historycznym potencjale i nieocenionych walorach widokowych, które łatwo zepsuć nierozsądnym projektem. Ale Kazimierz Łatak i Piotr Lewicki najwyraźniej zbyt silnie związani są z Krakowem, by własne ego stawiać ponad dobrem publicznej przestrzeni. W rezultacie hala Cracovii, choć nie kryje się wstydliwie ze swą architekturą, nie aspiruje także do miana dominanty, symbolu. Z natury rzeczy ukształtowana horyzontalnie, dodatkowo wygrywa dzięki ciekawemu wykorzystaniu ukształtowania terenu.

Sala gier, gdzie można rozgrywać mecze i organizować zawody większości dyscyplin sportowych.Wojciech KryńskiSala gier, gdzie można rozgrywać mecze i organizować zawody większości dyscyplin sportowych.

Sama architektura nawiązuje do najlepszych wzorów modernizmu. Wydaje się maksymalnie funkcjonalna, pozbawiona jakichkolwiek elementów dekoracyjnych, które stanowić by miały jedynie ozdobę, zbędny dodatek. Miejsce ma służyć uprawiającym sport, ale też ma być w pełni dostępne dla osób niepełnosprawnych. Dlatego uwaga projektantów skupiła się na zaplanowaniu przestrzeni przyjaznych, łatwych w „obsłudze”, a nie pięknie wyglądających czy czarujących efektownym wykończeniem. Być może to efekt ograniczeń w budżecie, ale z pewnością też znak nowych czasów w rodzimej architekturze, która rezygnować musi z rozmachu. Pomimo zastosowania barwionego betonu i wykończenia elewacji rdzawą kortenowską stalą hala sprawia wrażenie konstrukcji lekkiej, być może dzięki śmiałemu wykorzystaniu ogromnych szklanych powierzchni. Biegnące wzdłuż rzeki Rudawy piesze rampy oraz użytkowy taras widokowy na dachy hali zapewne sprawią, że będzie to miejsce nie tylko ciężkich treningów, ale i weekendowych spacerów.

Warto przypomnieć, że krakowskie realizacje niezbyt często docierały do finału Nagrody Architektonicznej POLITYKI. W 2012 r. w piątce laureatów znalazł się Małopolski Ogród Sztuki, zaś dwa lata później Grand Prix otrzymała siedziba Cricoteki. Zatem to dopiero trzecia, wśród wyróżnionych przez osiem lat, realizacja z tego miasta, za to aż druga zwycięska. Rekordzistą pozostają Katowice, które do finału wprowadziły dotychczas aż sześć realizacji, z których połowa odebrała najwyższe wyróżnienie (biblioteka uniwersytecka CINIBA, Międzynarodowe Centrum Kongresowe oraz Wydział Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego).

Teoretycznie na drugim krańcu pomieścić należałoby zdobywcę nagrody internautów – Ścieżkę Edukacyjną Bobrowisko w Starym Sączu. Zamiast silnych historycznych kontekstów wyzwaniem były jedynie konteksty przyrodnicze, zamiast wielkiej skali mamy tu kameralne przedsięwzięcie. Zamiast szkła, betonu i stali – drewno. Zamiast gwaru i ruchu – ciszę i kontemplację. Zaś projekt przygotowało nieduże biuro architektoniczne 55Architekci mające swą siedzibę w Limanowej. Działające głównie w regionie, ale nie bez pewnych sukcesów; zarówno platforma widokowa w Woli Kroguleckiej ich autorstwa, jak i siedziba gminnej biblioteki w Starym Sączu doczekały się pozytywnych recenzji i wojewódzkich wyróżnień.

Jest jednak coś, co łączy oba wyróżnione projekty: przynależność do szerokiej kategorii społecznej aktywności związanej z wysiłkiem ruchowym. Sport i turystyka.

Zdobywca nagrody internautów – Ścieżka Edukacyjna Bobrowisko w Starym Sączu.Dariusz PtakZdobywca nagrody internautów – Ścieżka Edukacyjna Bobrowisko w Starym Sączu.

Wyróżnienie dla Bobrowiska wpisuje się w pewną tendencję. Internauci docenili wcześniej także Przystań miejską w Bydgoszczy (2012 r.) oraz Centrum Rekreacyjno-Sportowe nad jeziorem Ukiel w Olsztynie (2016 r.), sygnalizując w ten sposób, że cenią architekturę służącą wypoczynkowi, blisko natury. Można rzec, że realizacja ze Starego Sącza jest w tym zestawie najbardziej ekstremalna: człowiek musi podporządkować się regułom rządzącym przyrodą, a nie korzystać swobodnie z jej uroków. Choć z ideologicznego punktu widzenia trudno definitywnie rozsądzić, czy bardziej chodzi o uszanowanie fauny i flory, czy o wygodę zwiedzających. Bobrowisko to także signum temporis epoki antropocenu. Dawniej podglądało się przyrodę, wędrując z lornetką po łąkach lub z aparatem fotograficznym przez lasy i góry. Dziś tworzy się coraz liczniej specjalną architekturę służącą obserwowaniu natury, łącznie z niezwykle popularnym w ostatnich latach dziwactwem tzw. ścieżek w koronach drzew; spełnionym przez mieszczucha śnie o byciu Tarzanem.

Bobrowisko zwraca na siebie uwagę kilkoma architektonicznymi i pozaarchitektonicznymi walorami. Znajdujący się w widełkach dwóch rzek Popradu i Dunajca obiekt składa się z obserwacyjnych ścieżek o długości ponad 400 m, meandrujących między bagnami, jeziorkami, zaroślami i mokradłami, oraz z dwu tzw. altan obserwacyjnych, służących podglądaniu (samemu będąc niewidocznym) ptaków, płazów i gadów, a przede wszystkim bobrów. Projekt ujmuje powściągliwością, atrakcyjnym wykorzystaniem drewna, formami wprawdzie niedużymi, ale zdradzającymi pewne wyrafinowanie i dekonstrukcyjny sznyt. Zadbano, by bez problemów mogły zeń korzystać osoby na wózkach i małe dzieci.

Nie bez znaczenia pozostaje kontekst społeczny. Ścieżkę stworzono nie w naturalnym układzie przyrodniczo-geologicznym (co zdarza się najczęściej), ale w obszarze dawnej żwirowni, którą zamknięto i na powrót oddano w użytkowanie przyrodzie. Silny jest tu więc dodatkowy wątek ekologiczny.

Ścieżka Edukacyjna Bobrowisko.Jakub AdamczykŚcieżka Edukacyjna Bobrowisko.

W głosowaniu członków Kapituły Nagrody oraz internautów dalsze miejsca zajęły pozostałe trzy finałowe realizacje. Ale i one doczekały się wielu komplementów. Dom wielorodzinny Unikato w Katowicach (Robert Konieczny – KWK Promes) chwalony był za umiejętne łączenie architektonicznej wyrazistości z historycznym i urbanistycznym kontekstem. Pawilon Architektury Zodiak w Warszawie (Kalata Architekci) doceniono za elegancką rewitalizację i wkład w ratowanie zagrożonej najcenniejszej modernistycznej architektury. Z kolei w ratuszu gminy Konstancin-Jeziorna (BBGK Architekci) dostrzeżono świetny przykład architektury władzy podkreślającej służebność wobec obywatela, a równocześnie eleganckiej i godnej dla siedziby władz samorządowych. Wszystkim finalistom gratulujemy i życzymy wielu udanych realizacji, które zostaną dostrzeżone w kolejnych edycjach naszej nagrody.

***

Więcej o Nagrodzie Architektonicznej POLITYKI można przeczytać na stronie www.polityka.pl/architektura

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Pomocnik Historyczny

Związek Marii Kazimiery z Janem

Maria Kazimiera d’Arquien, partnerka Sobieskiego w sypialni i dyplomacji.

Jerzy Besala
16.07.2019
Reklama