Kultura

InlanDimensions. Wyjątkowy festiwal sztuki euroazjatyckiej

Kadr z serialu „Myśląc o Sasakim” Kadr z serialu „Myśląc o Sasakim” mat. pr.
Na platformie VOD można będzie obejrzeć prace artystów i artystek głównie z Japonii i Hongkongu, filmy i spektakle, od powojennej alternatywy po współczesny postmodernizm.

Druga edycja festiwalu, który oferuje szeroką prezentację sztuki euroazjatyckiej, łączącej w obrębie jednego dzieła rozmaite tradycje, gatunki i konwencje. Współorganizatorami wydarzenia obok Fundacji Pomosty są m.in. wrocławski Instytut Grotowskiego i toruński Uniwersytet Mikołaja Kopernika. Na platformie VOD można będzie obejrzeć prace artystów i artystek głównie z Japonii i Hongkongu, filmy i spektakle, od powojennej alternatywy po współczesny postmodernizm.

W sekcji teatralnej znajdą się m.in. spektakle zespołów Zuni Icosahedron, Tang Shu-wing Theatre Studio, Alice Theatre Laboratory, Seinendan Theater Company Kamome-za czy Hiroshi Koike Bridge Project. Sekcja filmowa obejmuje kilkadziesiąt tytułów w sześciu działach, wśród nich m.in. kino młodych reżyserek, kinoteatr, Ero-Nites, czyli przegląd japońskiego kina erotycznego, czy retrospektywa Umetsugu Inoue, zmarłego w 2010 r. reżysera i scenarzysty tworzącego w Japonii i Hongkongu.

Finał imprezy jest zaplanowany na żywo – w przestrzeni Pragi Centrum w Warszawie odbędzie się koncert Aoby Ichiko, japońskiej gwiazdy gatunku indie folk. Ale festiwal ma też ambicje bycia platformą łączącą twórców i instytucje, i z jego inicjatywy w przyszłym roku w Teatrze im. Kochanowskiego w Opolu powstanie inscenizacja „Kosmosu” Witolda Gombrowicza w reż. Hiroshiego Koike, w polsko-japońskiej obsadzie.

Szczegóły: vod.inlandimensions.com

InlanDimensions International Arts Festival 2021, 24.09–19.10

Reklama

Czytaj także

Fotoreportaże

Urok małych liczb. Najlepsze polskie apartamentowce

Zamiast balkonów na długość stopy i niedoświetlonych parapetów są szerokie tarasy i wielkie okna, zamiast anonimowości – przestrzenie, które sprzyjają spotkaniom z sąsiadami. Najlepsze polskie apartamentowce mają mało mieszkań, wyjątkową architekturę i położenie. Niestety, kameralne wciąż znaczy rzadkie i ekskluzywne.

Marta Polny
28.09.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną