Rozmowa z Hanną Samson

Wszyscy jesteśmy uwikłani
Pisarka, autorka książki „Flesz', opowiada o zaplątaniu w popświadomość, gwiazdach jako punkcie odniesienia i złotej klatce.

 


W Pani książce, „Flesz", w pewnym momencie jest taka scena. Jedna z bohaterek znajduje zegarek warty 6 tys. złotych. Chce go sprzedać, ale w ofercie otrzymuje tylko 1 tys. Decyduje się więc go zatrzymać. Potem idzie na rozmowę o pracę. Dostaje ją dzięki zegarkowi dostrzeżonemu przez szefa. Tak przynajmniej ona twierdzi. „Pieniądz rodzi pieniądz" - kwituje druga z bohaterek. Scena absurdalna, ale - jak dla mnie - wymowna dla całości książki.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną