Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Film

Szczęśliwy dzikus

●●●○○○

Szczęśliwi ludzie: rok w tajdze, reż. Werner Herzog, Dmitrij Wasiukow, prod. Niemcy, Rosja, 90 min

To prawdziwie wolni ludzie. Bez podatków, rządów, biurokracji, telefonów, radia. Wyposażeni tylko we własne wartości i normy postępowania” – całkiem serio, bez ironii mówi o syberyjskich myśliwych narrator dokumentu „Szczęśliwi ludzie”, którym jest niemiecki reżyser Werner Herzog. Przyglądając się z bliska organizacji życia 300-osobowej społeczności ludu Ket tworzącej osadę o nazwie Bakhtia w samym sercu tajgi nad rzeką Jenisej, mało kto zgodzi się jednak z taką opinią.

Na twarzach traperów zmagających się przez większą część roku z 50-stopniowymi mrozami, dziką zwierzyną, samotnością, alkoholizmem widać smutek, gorycz, determinację – wszystko, tylko nie radość „dobrego dzikusa” Rousseau. Idealistyczny komentarz Herzoga ma pomagać lepiej rozumieć ich człowieczeństwo, podkreślać wolę przetrwania, dzielność, samowystarczalność, zaradność, a w konsekwencji budzić podziw uzależnionych od cywilizacji mieszczuchów. W efekcie słowa rodzą dystans. Nie przystają do surowej prawdy dokumentalnego obrazu, nazbyt kłócą się z pokazywanym okrucieństwem i prymitywizmem zdegradowanej, upokarzającej egzystencji, nie opisują dramatu myśliwych i ich rodzin. Sama natura, owszem, jest irracjonalnie piękna, nie o tym jednak miał być ten film.

Polityka 15.2012 (2854) z dnia 11.04.2012; Afisz. Premiery; s. 70
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kultura

Sto najodważniejszych polskich piosenek. Nie zawsze chodzi o tekst

Co się stało z odwagą twórców piosenek? I czy oznacza ona dziś to samo co przed laty? Zmianę pomaga prześledzić nowe wydawnictwo poświęcone polskiej muzyce ostatnich dekad.

Mirosław Pęczak
16.08.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną