Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Film

Reguły kłamstwa

Napięcie, zamiast rosnąć, systematycznie spada.

Nasi południowi sąsiedzi potrafią czasami zaskakiwać. Debiut fabularny Roberta Sedláčka „Reguły kłamstwa” powinien być – wedle wszelkich znaków na niebie i na ziemi – typową, utrzymaną w hrabalowsko-szwejkowskim tonie, ciepłą knedliczkową komedią obyczajową. Nieoczekiwanie bliżej temu filmowi do ponurego, psychoanalitycznego dramatu rodem ze Skandynawii, z domieszką nawet amerykańskiego thrillera.

Rzecz jest o śledztwie prowadzonym przez trójkę ambitnych psychoterapeutów w ośrodku szkoleniowo-wychowawczym, którzy pomagają ludziom ze skazą w życiorysie wrócić do normalności. W położonej na odludziu willi jedenastu pensjonariuszy, w tym nowo przybyły 30-letni narkoman, próbuje ustalić, co złego zrobili w przeszłości i jakie ich wiążą relacje.

Niestety, napięcie, zamiast dynamicznie rosnąć, systematycznie spada, a to z tego powodu, że nieźle wymyślona sensacyjna fabuła nie znajduje za grosz psychologicznego uzasadnienia. Nieskażone cierpieniem twarze niewłaściwie dobranych aktorów w żaden sposób nie odzwierciedlają ciężkich przestępstw, nałogów i innych zbrodnii ekranowych postaci. Ich groźne zachowanie tylko na pozór wygląda strasznie, co rodzi zgoła groteskowy efekt.

Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Każde „nie” to głos szatana. Przemoc księży egzorcystów wychodzi na światło dzienne

W czasie śledztwa zamiast skupić się na tym, że odebrano mi wolność i molestowano, zajmowano się udowodnieniem, czy umiem mówić po aramejsku. Gdyby zmienić słowa „oprawca ksiądz” na „oprawca mężczyzna”, optyka na to, co się stało, byłaby zupełnie inna – mówi Irena, egzorcyzmowana wbrew woli przez kilkunastu księży.

Agata Szczerbiak
13.06.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną