Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Książki

Hole jak Hiob

Recenzja książki: Jo Nesbø, „Nóż”

Wydawnictwo Dolnośląskie / materiały prasowe
To już dwunasta książka znakomitego norweskiego pisarza o komisarzu Harrym Hole.

50-letni oficer dochodzeniowy, alkoholik niestroniący w przeszłości od innych środków psychoaktywnych, fan i znawca rocka, a przy tym legenda policji, po raz kolejny doświadcza koszmaru, najczarniejszego z dotychczasowych. Traci (niemal) wszystko w życiu prywatnym i zawodowym. Najgorsze jednak, że musi podjąć, na własną rękę, śledztwo najboleśniej dotykające go osobiście (nie ujawniam dlaczego, by nie psuć satysfakcji czytelnikom). Kryminały Jo Nesbø słusznie traktuje się już teraz jako klasyki gatunku nie tylko dlatego, że ich autor po mistrzowsku posługuje się suspensem i świetnie prowadzi akcję. Chandler miał swoją Kalifornię, Nesbø ma swoje Oslo. Koloryt miejsca odgrywa w tych powieściach kluczową rolę także dlatego, że odbijają się w nim najważniejsze problemy społeczne i polityczne – imigracja, podziały klasowe, nieomijający bogatej Norwegii światowy renesans mentalności autorytarnej i faszystowskiej. Wszystko to, jak w poprzednich powieściach z cyklu o Holem, mamy w „Nożu”. Ale tę akurat powieść wyróżnia doprowadzona do perfekcji analiza psychologiczna. Holego, niczym Hioba, dotykają krańcowe nieszczęścia, które jednocześnie stanowią motywację do działania. Uprawdopodobnienie takiej sytuacji wewnętrznej bohatera to naprawdę pisarskie mistrzostwo świata, zaś to, co dzieje się w duszy znękanego policjanta, śledzi się z równie wielkimi emocjami, jak te towarzyszące śledzeniu coraz to bardziej zaskakujących zwrotów akcji.

Jo Nesbø, Nóż, przeł. Iwona Zimnicka, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2019, s. 463

Polityka 29.2019 (3219) z dnia 16.07.2019; Afisz. Premiery; s. 80
Oryginalny tytuł tekstu: "Hole jak Hiob"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Łomot, wrzaski i deskorolkowcy. Czasem pijani. Hałas może zrujnować życie

Hałas z plenerowych obiektów sportowych może zrujnować życie ludzi mieszkających obok. Sprawom sądowym, kończącym się likwidacją boiska czy skateparku, mogłaby zapobiec wcześniejsza analiza akustyczna planowanych inwestycji.

Agnieszka Kantaruk
23.04.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną