Recenzja płyty: Mastodon, „Once More‚ Round the Sun”

Nie bójmy się Mastodona
Każda nowa płyta amerykańskiego potwora metalu, grupy Mastodon, wprawia w zachwyt miłośników bezpardonowego łojenia.
materiały prasowe

Jednak słuchając najnowszych piosenek zespołu, warto pod warstwą gitarowo-perkusyjnego hałasu poszukać melodii. „Once More‚ Round the Sun”, nowy album grupy, być może zdenerwuje metalowych radykałów, gdyż członkowie Mastodona, czy to z własnej woli czy za namową producenta płyty Nicka Raskulinecza, najwyraźniej dryfują w kierunku rockowego mainstreamu, a nawet pozwalają sobie na bardziej hardrockowe niż czysto metalowe granie. W zestawie piosenek, w opinii samych członków grupy, odzwierciedlone mają być ich refleksje dotyczące upływu czasu, konkretnie pełnego roku, który wspólnie przeżyli. Stąd też tytuł płyty „Once More‚ Round the Sun” – „Jeszcze jedno okrążenie Słońca”, czyli właśnie rok. Odradzam pochopne odrzucenie Mastodona na podstawie przyklejanej im etykietek typu „sludge” czy „stoner metal”, które mogą niektórych odstraszać. „Once More‚ Round the Sun” to bardzo dobra płyta, pełna głośnej i chwilami agresywnej, ale muzyki, a nie łomotu dla samego łomotu.

Ocena: 4 i 1/2

Mastodon, Once More‚ Round the Sun, Warner

 

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną