Muzyka

Zamknięci w gdyby

Recenzja płyty: Łona i Webber, „Nawiasem mówiąc”

materiały prasowe
Więcej tu smaku, sensów i bystrych spostrzeżeń niż w niejednej książce.

Zaczyna się od tego, co polskim raperom po trzydziestce przychodzi dziś masowo, czyli refleksji nad wiekiem: Czy potrafimy jeszcze narobić hałasu? Odpowiadając, Łona po swojemu miesza ton wysoki z niskim: „Ten hałas, co bezsprzecznie jeszcze umie przyk…wić/Choć już mniej orbi, już bardziej urbi”. Ważniejsze jednak jest to, że szczeciński raper ciągle nie daje się wyprzedzić młodzieży w składaniu rymów idealnie balansujących na krawędzi tonacji buffo i całkiem poważnej. Jak w kolejnym „Gdzie tak pięknie”: „Gdyby nie te ruskie, gdyby nie te żydy…/Cały mój kraj zamknięty w gdyby/Horyzonty tu nie najszersze, marne gusta/Ale gdzie tak pięknie potrafią przypuszczać?/Gdzie takie dzikie tłumy drogą fantazji szłyby?/Cały mój kraj zamknięty w gdyby”. Całą recenzję można tak złożyć z cytatów, a tu przecież jest strona muzyczna Webbera, coraz śmielej zmuszająca do podrygiwania, coraz też nowocześniejsza w brzmieniu i fantastycznie wykorzystująca rytmikę głosu. Łona reaguje frazą niemal afrykańską w „Nie pogadasz” („Baby boom tak daleko zaszedł/Że gdy tłum, to nie wiem, które to wasze”), a potem wraca do życiowych zmian: „Kawa bez papierosa? Jakoś się zmuszam/Chociaż zniknął cały smak, cały sens oraz pół Jarmuscha”. Więcej tu smaku, sensów i bystrych spostrzeżeń niż w niejednej książce.

Łona i Webber, Nawiasem mówiąc, Dobrzewiesz

Polityka 18.2016 (3057) z dnia 26.04.2016; Afisz. Premiery; s. 83
Oryginalny tytuł tekstu: "Zamknięci w gdyby"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Jak komunikować swoje potrzeby

Jak wyrazić swoje potrzeby, aby inni je uwzględniali.

Anna Dąbrowska, Anna Dobrowolska
06.02.2018
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną