Recenzja płyty: Mitch&Mitch&Kassin, „Visitantes Nordestinos”

Bzik tropikalny
Apetycznie i lekko podana mieszanka easy listening, surf rocka, ale też bossa novy i brazylijskiej psychodelii.
materiały prasowe

Po zasłużonym, ale trochę jednak zaskakującym sukcesie rynkowym płyty ze Zbigniewem Wodeckim grupa Mitch&Mitch dalej robi to, co jej się od dawna podoba. Czyli przygląda się różnym dość archaicznym już formom muzyki łatwej, przyjemnej i egzotycznej. Powszechnie znana jest słabość muzyków polskiej formacji do Brazylii, należy więc sądzić, że tantiemy zainwestowali natychmiast w bilety lotnicze i namówili do współpracy bratnią duszę z Rio de Janeiro i zarazem rówieśnika, producenta i multiinstrumentalistę Alexandre Kassina. Na „Visitantes Nordestinos” mamy więc apetycznie i lekko podaną mieszankę easy listening, surf rocka, ale też bossa novy i brazylijskiej psychodelii. Z nawiązaniami do filmowego funku („Perseguição”), kosmicznymi brzmieniami („Para A Cidade”) i świetnymi partiami instrumentów dętych („Esperando Danilo”). Ważniejszy jest tu styl niż treść, a M&M styl mają.

Mitch&Mitch&Kassin, Visitantes Nordestinos, Lado ABC/Agora

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną