Paszporty POLITYKI

Jan P. Matuszyński: W kinie musi być dialog

Jan P. Matuszyński Jan P. Matuszyński Leszek Zych / Polityka
„Ja na pewno nie chcę robić filmów do pustych sal” – mówi Jan P. Matuszyński.

Rocznik 1984. Studiował reżyserię na Wydziale Radia i Telewizji im. Krzysztofa Kieślowskiego Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Sześć lat temu ukończył kurs dokumentalny w Mistrzowskiej Szkole Reżyserii Filmowej Andrzeja Wajdy w Warszawie. Kinem zainteresował się w wieku czterech lat. Wychował się w czasach wypożyczalni kaset wideo, dzięki którym nauczył się cenić filmową różnorodność. Bohaterami jego często nagradzanych dokumentów są niekonwencjonalni, podejmujący trudne wyzwania ludzie z pasją.

„Ostatnia rodzina” to najdojrzalszy, ale i najbardziej ryzykowny polski debiut ostatnich lat. Historia życia i śmierci członków rodziny Beksińskich. Film Matuszyńskiego nie jest jednak typową biografią malarza ani zwykłą anatomią relacji rodzinnych. Czytaj więcej »

Jan P. Matuszyński opowiada o filmie, oczekiwaniach wobec tego rodzaju sztuki, a także o „Ostatniej rodzinie”, procesie tworzenia i powstawania tego obrazu:

Reklama

Czytaj także

Historia

O Niemcach, którzy z konieczności zostali Polakami

Książka naszego redakcyjnego kolegi Piotra Pytlakowskiego „Ich matki, nasi ojcowie”, której fragment publikujemy, opowiada o losach niemieckich dzieci mieszkających na ziemiach, które po II wojnie światowej przypadły Polsce.

Piotr Pytlakowski
15.09.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną