Wystawy

Luksusowe opakowanie zastępcze

Recenzja wystawy: „Dali kontra Warhol”

Ekspozycja na wystawie, stworzona na podstawie obrazu Salvadora Dali „Twarz Mae West” Ekspozycja na wystawie, stworzona na podstawie obrazu Salvadora Dali „Twarz Mae West” Kuba Atys / Agencja Gazeta
Na tę właśnie wystawę trafi prawdopodobnie wielu widzów, którzy na co dzień szerokim łukiem omijają muzea i galerie sztuki współczesnej.

Mam problem z tego typu wystawami. Z jednej bowiem strony nie ulega wątpliwości, że jest to przedsięwzięcie typowo komercyjne. Nikt tu się więc nie przejmuje naukową rzetelnością oraz tworzeniem rzeczywistej panoramy osiągnięć obu twórców i nawet wsparcie się znanym kuratorem jako ambasadorem wystawy niczego nie zmienia. Już sam tytuł pokazuje, że liczy się efekt polegający na zderzeniu nazwisk dwóch legendarnych artystów i sugerujący, że można tu mówić o jakiejś rywalizacji czy konfrontacji. Dlatego też na plan pierwszy wysuwa się nie jakość i reprezentatywność dzieł (z oryginalnych prac pokazano niemal wyłącznie nieco wielkonakładowych grafik), ale aranżacja, teatralizacja (np. stworzenie namiastki warholowskiej Factory), ciekawostki i gry z widzem (można skropić się zapachem perfum zaprojektowanych przez Dalego). Z artystycznego więc punktu widzenia ta wystawa to raczej produkt zastępczy. Jest jednak i druga strona medalu. Moim zdaniem należałoby wysłać tu w służbową delegację wszystkich polskich muzealników, by zobaczyli, jak atrakcyjnie opakowywać sztukę i jak o niej opowiadać, by przyciągała uwagę. Jak na początku XXI w. docierać do odbiorcy wychowanego na internecie i oczekującego czegoś więcej niż gablot z eksponatami. Bo trudno nie docenić faktu, że na tę właśnie wystawę trafi prawdopodobnie wielu widzów, którzy na co dzień szerokim łukiem omijają muzea i galerie sztuki współczesnej. Raczej nie zrozumieją jej lepiej, ale na pewno nieco się z nią oswoją. A to już sporo.

Dali kontra Warhol, Pałac Kultury i Nauki w Warszawie, wystawa czynna do 7 października

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kultura

Podróże z Leonardem da Vinci

500 lat temu zmarł Leonardo da Vinci. Takiej rocznicy świat przegapić nie może, wyścig świętujących zaczął się wcześnie – i wybuchowo.

Piotr Sarzyński
16.04.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną