Wystawy

Strachy na Lachy

Recenzja wystawy: „Daniel Rycharski. Strachy”

Daniel Rycharski, Strachy, Kurówko, 2018 r. Daniel Rycharski, Strachy, Kurówko, 2018 r. Daniel Chrobak / materiały prasowe
W swych pracach Rycharski nie przyjmuje roli obserwatora, analityka czy badacza, ale pozostaje emocjonalnie zaangażowanym uczestnikiem zdarzeń.

Bodaj po raz pierwszy warszawskie Muzeum Sztuki Nowoczesnej zdecydowało się zorganizować wystawę młodemu polskiemu artyście. Wybór jej bohatera nie powinien budzić kontrowersji. Rycharski (Paszport POLITYKI za 2016 r.) jest bowiem jednym z najbardziej oryginalnych polskich twórców. Przede wszystkim intrygujące jest pole, po którym konsekwentnie od lat się porusza. Przypomina ono trójkąt, którego wierzchołki wyznaczają trzy zagadnienia: LGBT – katolicyzm – prowincja. A punktem przecięcia się przekątnych pozostaje Kurówko – rodzinna wieś twórcy. Z połączenia tych zagadnień rodzi się wiele trudnych pytań, na przykład o obecność we wspólnocie religijnej członków społeczności LGBT. O grzeszność, tożsamość, wykluczenie itd. Co jednak najważniejsze, w swych pracach Rycharski nie przyjmuje roli obserwatora, analityka czy badacza, ale pozostaje emocjonalnie zaangażowanym uczestnikiem zdarzeń. Jego artystyczne projekty często wiążą się ze społecznym aktywizmem, cechuje je otwartość na dialog, konsekwencja i bezkompromisowość. Jak w przypadku Tablicy, powstałej ze stopienia dziesiątek małych, tandetnych cmentarnych krucyfiksów, na której umieścił Rycharski poświęcone homoseksualizmowi fragmenty Katechizmu Kościoła Katolickiego i stanął z nią przed wejściem do jednego z kościołów. Na wystawie, obok najważniejszych dawnych prac (Pomnik Chłopa, Brama, Sztandar) jest sporo nowych, z tytułowymi polnymi Strachami w formie krzyży stanowiących stelaże dla ubrań ludzi z obszaru queer. Ta wystawa to ważny głos w dyskusji o tym, czym jest dziś Polska.

Daniel Rycharski. Strachy, Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, do 22 kwietnia

Polityka 7.2019 (3198) z dnia 12.02.2019; Afisz. Premiery; s. 73
Oryginalny tytuł tekstu: "Strachy na Lachy"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kraj

Osamotnienie – dżuma współczesności?

Mamy w Polsce 5 mln jednoosobowych gospodarstw domowych. Na razie co czwarte gospodarstwo. W 2035 r. – co trzecie.

Ewa Wilk
08.02.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną