Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Nauka

Sesja egzaminacyjna i obrony online decyzją Rektora Uczelni Łazarskiego

Uczelnia Łazarskiego Uczelnia Łazarskiego mat. pr.
W związku z sytuacją związaną z wirusem SARS-CoV-2 i czasowym ograniczeniem bezpośredniego kontaktu nauczycieli akademickich ze studentami uczelnie wyższe wprowadziły zdalny sposób realizacji zajęć. Jednak od tygodni wszystkim nasuwa się pytanie o sposób przeprowadzania egzaminów oraz obron prac dyplomowych, a także o ewentualne przedłużenie roku akademickiego.

Dbając o dobro studentów i utrzymując wysoką jakość kształcenia, Uczelnia Łazarskiego już od 16 marca realizuje nauczanie online, dzięki czemu rok akademicki nie ulegnie wydłużeniu. Wszystkie zaliczenia odbędą się zdalnie w terminach zgodnych z wcześniej ustalonym harmonogramem. Jedynie na kierunku lekarskim przedmioty kliniczne i praktyki wakacyjne będą mogły być realizowane i zaliczane w kolejnym roku akademickim. Studenci tego kierunku będą mieli kolejny rok akademicki na ich zaliczenie.

Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom studentów, doktorantów i słuchaczy studiów podyplomowych, nauczyciele akademiccy do 15 maja 2020 r. przedstawią formę zdalnego zaliczenia przedmiotu, narzędzia, wagi składowych oceny końcowej przedmiotu i inne parametry niezbędne do adaptacji studenta do uwarunkowań zdalnej realizacji zaliczenia przedmiotu.

Zgodnie z sugestią Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyszego, aby przeprowadzić obrony prac dyplomowych w sposób umożliwiający ukończenie studiów w terminie, rektor UŁa - prof. Maciej Rogalski - już 10 kwietnia br. ogłosił, że wszystkie egzaminy dyplomowe i końcowe w semestrze wiosennym roku akademickiego 2019/2020 odbędą się w trybie zdalnym przy użyciu Microsoft Teams lub innych platform informatycznych w formie wideokonferencji. Studenci dostaną dyplomy i suplementy bez wzmianki o tym, że obrona odbyła się online.

Polityka 16.2020 (3257) z dnia 14.04.2020; Prezentacja; s. ${issuePage}
Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Tragedia na torach. Takiego wypadku nie było w Polsce od lat, robi się groźnie. Kto zawinił?

Takiego wypadku nie było w Polsce od lat. Niedawno na przejeździe kolejowo-drogowym w Ziębicach zginęło młode małżeństwo. Nie zadziałały nie tylko rogatki, ale doszło też do awarii sygnalizacji świetlnej. Iwona i Krystian osierocili dwuletnią córeczkę. Czy przejazdy kolejowe w Polsce to przejazdy śmierci?

Katarzyna Kaczorowska
10.02.2026
Reklama