Wybór działki i zaprojektowanie domu wymagają czasu i namysłu – często podejmuje się decyzje, które są nieodwracalne. Koniecznie trzeba je skonsultować z architektem. Także wtedy, kiedy zamierzamy kupić projekt z katalogu. Tylko fachowiec potrafi ocenić, na ile działka pasuje do wizji planowanego domu.
Dla przykładu: odległość czterech metrów od granicy działki, wymagana przez prawo budowlane, jest do przyjęcia dla bocznej elewacji domu z oknami z drugorzędnych pomieszczeń. Jednak będzie to o wiele za mało np. dla tarasu z pokoju dziennego przeszklonego od sufitu do podłogi. Bardzo niefortunnym pomysłem jest także wciskanie dużego domu na małą działkę. Podmiejski wolno stojący dom powinien mieć działkę o powierzchni przynajmniej 700 m kw.
Oglądając działki, które są do kupienia, warto pamiętać, że przebieg miedz – a czasem także ogrodzeń – nie zawsze jest zgodny z faktycznym podziałem gruntów. Zanim więc podejmiemy decyzję i zaplanujemy odległość domu od granic działki, trzeba te granice sprawdzić na wyrysie z rejestru gruntów.
Ideałem jest usytuowanie wjazdu na działkę od północy, salonu od zachodu lub południa, sypialni od wschodu, ogrodu od południa. Zwykle dla takich lokalizacji przygotowywane są projekty gotowe, a przecież trzy czwarte działek ma inne uwarunkowania. Między innymi dlatego projekt domu zamówiony u architekta lepiej niż gotowy uwzględnia ograniczenia związane z działką i oczekiwania właścicieli. Ale najpierw przyszli domownicy muszą uzgodnić między sobą, jakie mają oczekiwania.
Po projekt domu z katalogu można iść do najbliższego salonu prasowego, jest to dziś towar masowy. Przy wyborze projektu głównymi kryteriami są zwykle powierzchnie pokoi, kuchni, garaży, układy funkcjonalne. Warto większą uwagę zwracać na koszty. Domy proste, o zwartej bryle i dwupołaciowym dachu, są tańsze w realizacji i utrzymaniu niż budynki o bryle wymyślnej, skomplikowanej i dachu wielopołaciowym. Metraż też powinien być racjonalny. Zwykle większości rodzin wystarcza dom o powierzchni 150 m kw.
-
Świat na głodzie naftowym. Skąd mamy ropę, skoro cieśnina Ormuz jest zamknięta?
-
ZEA wypisują się z OPEC. Jest się z czego cieszyć?
-
Polski ziemniak się popsuł? Zachód go nie chce. Rolnicze lobby sprzedaje nam wielką ściemę
-
Matka afer. Młode wilki z DM WGI pierwsze robiły to, co kopiowali szefowie Amber Gold i inni
Najczęściej czytane w sekcji Rynek
Czytaj także
Aleksander Kwaśniewski dla „Polityki”: Pracowałem z Clintonem i Bushem. Polityka Trumpa jest bezrozumna
Czy Polska powinna bezgranicznie wierzyć w amerykańskie gwarancje bezpieczeństwa? Czy Rosja może kiedyś przestać zagrażać Europie? Jaka powinna być nasza polityka zagraniczna? Mówi o tym Aleksander Kwaśniewski w rozmowie z Agnieszką Lichnerowicz i Mateuszem Mazzinim w najnowszym odcinku „Świata na zakręcie”.
Banda Zondy. Z wierzchu blichtr, w środku pusta kasa. Klienci stracili resztki złudzeń
Klienci kryptowalutowej giełdy Zondacrypto, wielkiego sponsora polskiej prawicy, stracili dostęp do swoich środków. Poszkodowanych jest co najmniej kilkadziesiąt tysięcy, a łączne straty będą liczone w miliardach złotych.
Sondaże stabilne, zaufanie kruche. Rząd Tuska gubi zwolenników, pretensji jest sporo. Skąd to rozczarowanie?
Chociaż Koalicja Obywatelska nieźle stoi w sondażach, rząd Donalda Tuska jest mocno krytykowany, także przez tych, którzy w 2023 r. głosowali przeciwko PiS. Często widać głębokie rozczarowanie łagodzone już tylko groźbą powrotu do władzy ludzi Kaczyńskiego. Skąd te pretensje?
Polak sprzedaje broń Ukrainie. „To nie były łatwe pieniądze. Trochę rozdałem za darmo”
Pomyślałem: „Przyszła wojna, przyszły standardy”. Ale było to dosyć naiwne myślenie – mówi Piotr Sapieżyński, prezes firmy Alfa sprzedającej broń Ukrainie.
Fani Donalda, czyli Polska Partia Trumpa. W PiS rośnie niepokój, inni zacierają ręce
Iran, Ameryka, Izrael i kwestia polska. Wojna na Bliskim Wschodzie podzieliła naszą prawicę na trzy konkurencyjne obozy. Linię podziału wyznacza dzisiaj przede wszystkim stosunek do Donalda Trumpa, chociaż równie dobrze można się pospierać o polską bombę atomową albo żydowskiego antychrysta.
CPK, czyli Port Polska. Pustoszeją najlepsze ziemie Mazowsza. A ludzie nie mają się gdzie podziać
Odbudowanie życia po wywłaszczeniu okazuje się niezwykle trudne. Ludzie, którzy oddali swoje gospodarstwa pod strategiczne lotnisko i szybką kolej, nie mają się dokąd przenieść.
Sześć wojen na prawicy. Marzy im się władza, ale patrzą na siebie wilkiem. I sobie nie ufają
Prawica już szykuje się do objęcia władzy, ale daleko jej do porozumienia – dzieli ją wiele różnic ideologicznych i personalnych animozji. Czy uda się je zasypać?
Predator z Tindera. Wygląda niegroźnie, krzywdził latami. Uwaga! On nadal poluje
Na początku słodki, z czasem zamieniał kobietom życie w koszmar. Szantażował, zastraszał, stosował przemoc, a nawet gwałcił. Przez lata bezkarny. Okazuje się, że policję miał na swoich usługach.
Terapia integracji sensorycznej: zaglądamy za kulisy. Dorośli płacą krocie na zajęcia dla dzieci
Na terapię integracji sensorycznej Polacy wydają rocznie kilkaset milionów złotych z prywatnych kieszeni i z publicznych środków. Sprawdzamy, czy warto, i zaglądamy za kulisy branży.
Lasy Państwowe jak partyjny bankomat. Dotarliśmy do ustaleń, jak rąbano publiczną kasę
Sprawozdania z audytów w Lasach Państwowych, do których dotarła „Polityka”, ujawniają szokujące i nieznane szczegóły wyprowadzania pieniędzy. Fundusz Leśny działał jak Fundusz Sprawiedliwości, tylko razy dwa.
Wakacje między wojnami. Czas zmienić plany. Od czego teraz zacząć planowanie urlopu?
Urlop czasem beztroski? To już nieaktualne. Teraz w cenie są ubezpieczenia, które nie wygasną z chwilą pierwszych strzałów, a o tym, dokąd można wysyłać wycieczki, zdecyduje MSZ.