Po szczycie ratunkowym Grecji i euro

Same pieniądze nie wystarczą
Grecja uratowana (na razie), ale optymizm długo nie potrwa. Zapewne do najbliższych informacji o spadającym tempie wzrostu PKB w eurolandzie lub rosnącym bezrobociu.

Po nerwowym, trwającym niemal całą noc szczycie eurolandu premier Grecji Jeorjos Papandreu ogłosił dla swojego kraju „nową erę”. Zadłużonemu do nieprawdopodobnych rozmiarów krajowi (dług publiczny wynosi tu 162 proc. PKB, czyli 350 mld euro) europejskie banki darowały aż 100 miliardów. Dzięki temu na razie nie dojdzie do niekontrolowanego bankructwa Grecji. Jednocześnie premier jasno dał do zrozumienia, że po tej bezprecedensowej operacji nie skończył się dla jego rodaków czas wyrzeczeń.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną